Po ważeniu: „Stoi naprzeciw mnie gość i chce mi zrobić krzywdę. Ale ja mu też” [ZDJĘCIA]

Bohaterowie jutrzejszej gali MFC 17 w Nowej Soli są już zważeni

Kacper Muszyński w walce wieczoru zmierzy się z prażaninem Miroslavem Smolarem. Zawodnik Armii Polkowice ma na koncie świetne walki w MFC i będzie chciał potwierdzić swoją klasę w pojedynku o pas organizacji Tomasza Makowskiego. K. Muszyński: – Miałem do zbicia więcej kilogramów niż zwykle. I to zbijanie było troszkę trudniejsze, bardziej intensywne niż ostatnio. Ale limit jest zrobiony i jutro będę dobrze się czuł. Pracowałem mocno cały rok, teraz tylko chcę to podtrzymać, wyjść spokojny do ringu, z chłodną głową, bez podpalania się. Chcę pokazać to, co zawsze. Walka to walka. Stoi naprzeciwko mnie jakiś gość, chce mi zrobić krzywdę, ale ja mu również. To jest proste i to lubię.

Kacper Frątczak stanie jutro przed szansą zdobycia pasa Międzynarodowego Mistrza Polski PZKB w K-1. Przeszkoda? Jakub Klauda z Highlanders Gym Trutnov. – Na szczęście zbyt dużo wagi do tego pojedynku nie musiałem zbijać – mówi Frątczak. – Forma jest odpowiednia. To, co miałem zrobić w okresie przygotowawczym, zrobiłem. Teraz tylko trzeba zaliczyć ten sprawdzian. Czuję się bardzo dobrze. Podtrzymuję formę, którą zrobiłem podczas wakacji dzięki odpowiednim treningom i regeneracji. Ring wszystko zweryfikuje. Ostatnie godziny przed walką to pełne skupienie. Myślę tylko o danym pojedynku, niekiedy może być stres, ale to nie jest stres spowodowany jakimś strachem. To stres mobilizujący do starcia.

Bartosz Muszyński, generał Armii Polkowice, po dwóch miesiącach ponownie zaprezentuje się przed fanami MFC. Tym razem w konfrontacji z Jaroslavem Chmelem. – Jeśli chodzi o formę, nie chcę dużo na ten temat mówić, bo ona i tak wyjdzie w ringu. Przygotowania poszły dobrze. Wszystko, co miałem do wykonania, zrealizowałem – zaznacza B. Muszyński. – Wagę na całe szczęście udało się zbić. Nawet mam 100 gramów „niedowagi”, co się bardzo rzadko u mnie zdarza (uśmiech). Wszystko poszło zgodnie z planem. Na papierze Czech wydaje się bardzo mocny. Oglądałem jego walki i wyglądał solidnie. Ale to wszystko na papierze: nie wiemy tak naprawdę do końca, z kim toczył te walki i na jakim poziomie. Jestem szczęśliwy, że mogę walczyć, robić to, co lubię. Jutro wychodzę do ringu i chcę pokazać to, co potrafię. Jaka to może być walka? Chmel to nie jest zawodnik, który atakuje huraganowo, ale mimo wszystko napiera do przodu. Pasują mi tacy zawodnicy, bo ja walczę głównie z kontry. Jeżeli walka będzie przebiegać tak, jak myślę, będzie dobrze. Jeśli inaczej – będę się adaptował w trakcie walki i zmieniał taktykę.  

Przemysław Kacieja zmierzy się z Leonardem Borakiem. „Kaciej” przyrzeka, że jest w doskonałej formie: – Zbijanie wagi to już jest rutyna, tak że wszystko przebiegło zgodnie z planem. Forma na najwyższym poziomie, ale oczywiście zweryfikujemy to w ringu. Nastawienie bojowe – będą grzmoty, będą iskry, będzie niesamowite widowisko. Na dworze jest troszeczkę zimno, dlatego kibiców zapraszam na tę galę gorąco!

Na MFC 17 nie zabraknie młodych gniewnych z Maku Gym – przed nami m.in. walki Michała Gołębiowskiego i Jakuba Kiesiaka. Kiesiak: – Przed tą galą zbijanie wagi przebiegło rekordowo szybko. Nie ma problemów. Na razie stres jest umiarkowany, ale po ważeniu pewnie zacznie się nasilać. Zapewne przed samą walką będzie najgorszy moment. Ale jak już wyjdziemy do ringu, problem zniknie. Pozostanie już tylko walczyć. 

Gołębiowski: – Moja forma? Według mnie bardzo dobra. Ścinanie wagi też przebiegło w porządku. Jestem dobrze przygotowany. Walczę w moim mieście i jestem z tego powodu bardzo zadowolony. Dla mnie nie jest presją to, że debiutuję w karcie głównej. To mi daje dodatkową siłę. Zawsze chciałem walczyć w Nowej Soli, przed własną publicznością, w karcie głównej. 

MFC 17 – sobota 14 grudnia, Nowa Sól, hala przy ul. Botanicznej. Start o 19.00. Bilety na abilet.pl.

Karta wstępna:

1. K-1, 71 kg, 3×2 min

Adrian Tomala (Maku Gym) – Jakub Ciążyński (Bokser Kożuchów)

2. K-1, 75 kg, 3×3 min

Jakub Kiesiak (Maku Gym) – Michał Michalak (Żytkiewicz Team)

Karta główna:

1. K-1, 81 kg, 3×3 min

Grzegorz Czerny (Fightclub Zielona Góra) – Grzegorz Białas (Bogucki Boxing Team)

2. K-1, 60 kg, 3×3 min

Michał Gołębiowski (Maku Gym) – Szymon Obroślak (KS RedLion Muay Thai Międzyrzec Podlaski)

3. K-1, 61 kg, 3×3 min

Emilia Czerwińska (Boksing Zielona Góra) – Ekaterina Vinnikova (Velesfight Moskwa)

4. K-1, 83 kg, 3×3 min

Bartosz Muszyński (Armia Polkowice) – Jaroslav Chmel (TKBC Praga)

5. K-1, 63,5 kg, 3×3 min

Przemysław Kacieja (Boksing Zielona Góra) – Leonard Borak (Triglav Gym)

6. K-1, 65 kg, 3×3 min

Wojciech Kazieczko – Vitaly Kazakov (BadGuys Fight Team, Siberia Gym Moskwa)

7. K-1, 81 kg, 3×3 min

Sławomir Przypis (Team Przypis) – Jozef Kolodzej (Goral Gym)

8. K-1, 86 kg, 3×3 min. Walka o pas Międzynarodowego Mistrza Polski PZKB

Kacper Frątczak (Akademia Sportów Walki Knockout Zielona Góra) – Jakub Klauda (Highlanders Gym Trutnov)

9. K-1, 70 kg, 5×3 min. Walka o pas mistrzowski MFC

Kacper Muszyński (Armia Polkowice) – Miroslav Smolar (TKBC Praga)

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *