Trener Ipponu po campie: Nie ma miejsca na marudzenie czy obijanie się

Na międzynarodowy camp w Berlinie przyjeżdżają co roku topowi zawodnicy z całej Europy. Swoją formę szlifowali też judocy Ipponu Kożuchów i Olimpu Nowa Sól. – Każdy z trenujących wiedział, po co tam przyjechał i że to nie jest wyjazd wypoczynkowy – przyznaje Grzegorz Bączykowski, trener Ipponu

W campie treningowym pod koniec grudnia wzięło udział około 600 judoków. W Berlinie prócz Niemców stawili się Czesi, Austriacy, Rosjanie, Gruzini, Holendrzy (chociaż po oficjalnej zmianie nazwy państwa powinniśmy już napisać: Niderlandczycy), Belgowie czy Polacy. Na mocne szarpanie pojechało też pięcioro zawodników Ipponu Kożuchów i dwoje Pomarańczowych z Olimpu Nowa Sól.

– To był ostatni trening dla naszych najstarszych judoków w 2019 r. – wspomina Grzegorz Bączykowski, trener Ipponu. – Dzięki naszej współpracy z Olimpem i Washi Konotop udało nam się wziąć udział w naprawdę bardzo mocnym treningu. W ciągu dwóch dni i łącznie czterech jednostek treningowych judocy stoczyli blisko 40 walk z topowymi europejskimi zawodnikami w poszczególnych grupach wiekowych.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

Mateusz Pojnar
Latest posts by Mateusz Pojnar (see all)
FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media