Sportowcy wspominają Zdzisława Rolę. „Kochał nas wszystkich jak swoje dzieci”

Zdzisława Rolę opłakuje sportowy świat Nowej Soli. Był wielką osobowością. Jednym z tych ludzi, których nie da się zastąpić

Odszedł za wcześnie, bo wciąż czekało na niego wiele zadań. Potrzebowali go zawodnicy, trenerzy, działacze sportowi. A tak pozostała wielka pustka i żal w sercu.

Obecni i byli zawodnicy Astry wspominają prezesa Zdzisława Rolę. I w ich wypowiedziach wciąż pojawia się jedno zdanie: że był bardzo dobrym człowiekiem.

***

Rafał Popiołek, były siatkarz Astry, dziś sędzia:

Pamiętam, że rozpocząłem grę w Astrze w latach 90. i od razu poznałem prezesa. Kiedy zacząłem grać w III lidze, widywaliśmy się już coraz częściej.

Bardzo się do siebie zbliżyliśmy. Przez kolejne lata zaprzyjaźniliśmy się ze sobą. Wiele ze sobą rozmawialiśmy, kiedy grałem w AZS Zielona Góra, a później jak zostałem sędzią.

Pan Zdzisław miał wielki wpływ na moją pracę magisterską. Pisałem o powstaniu Astry, rozwoju kubu i jego historii.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *