Nowy czelendż w czasie epidemii. „Każda fotografia to mała opowieść” [ZDJĘCIA]

W internecie trwa nowe wyzwanie – zawodnicy wrzucają ważne dla nich zdjęcia z okresu piłkarskiej przygody i zapraszają do zabawy innych. Brakuje im piłki z powodu epidemii koronawirusa. – Każda fotka to taka nasza mała historia – mówi Sebastian Grochowski, wieloletni piłkarz zespołu z Kożuchowa

Pod koniec marca pisaliśmy o internetowym wyzwaniu, które wypełniali piłkarze. Polegało na podbijaniu (kapkowaniu) rolki papieru toaletowego. Na Facebooku, Instagramie czy Twitterze tego zadania podjęło się mnóstwo piłkarzy. Jednym z pierwszych był zawodnik Juventusu Turyn Matthijs de Ligt. Reprezentant Holandii był objęty kwarantanną po tym, jak u jego kolegi z Juve Daniele Ruganiego wykryto koronawirusa. Czelendż podjęli też piłkarze z powiatu nowosolskiego.

Ale ile można kapkować rolkę papieru? Sportowcy wymyślili więc coś nowego! Tym razem wrzucają na FB ważne dla nich zdjęcia z meczów czy treningów. A potem zapraszają kolejnych kolegów do wspólnej zabawy.

Zapytaliśmy 11 ludzi futbolu o to, dlaczego wzięli udział w wyzwaniu i czemu wrzucili akurat takie a nie inne zdjęcia. Czy dobrze im się kojarzą? Co pamiętają z tamtych momentów? Jak bardzo tęsknią za piłką?

***

Mirosław Baranowski, Arka Nowa Sól:

Zdjęcia, którymi podzieliłem się na Facebooku, przedstawiają moją piłkarską przygodę z lat młodości. Dawno, dawno temu [uśmiech] mieszkałem niedaleko stadionu Legii Warszawa i tak jako 11-latek trafiłem do tego klubu i spędziłem w nim 13 lat. To miłe wspomnienia.

Najstarsze zdjęcie pochodzi z 1987 r. Przedstawia drużynę juniorów Legii, która wyjechała na turniej do Włoch i… dostała srogą lekcję futbolu. Te nowsze to z drużyny rezerw z sezonu 1994/1995, w której grałem już jako senior.

Akurat te fotografie miałem pod ręką. Zresztą mam niewiele zdjęć z tego okresu, jakoś nie przykładałem do tego wagi.

Tomasz Skrzypczak, Mieszko Konotop:

Czemu podjąłem wyzwanie? Myślę, że to supersprawa powspominać pewne wydarzenia sportowe, pamiętne mecze itd. Ale też zobaczyć zawodników, którzy kiedyś ubierali trykot Mieszka, a teraz grają np. w IV lidze. To też pewne wypełnienie luki braku rozgrywek ligowych.

Wrzuciłem zdjęcie z meczu aktualnego sezonu, graliśmy z Promieniem Żary. To fajna sprawa, że taka wioska jak Konotop może walczyć w jednej lidze z klubem, który kiedyś grał dużo wyżej. A dziś rywalizujemy w tej samej klasie rozgrywkowej.

Pamiętam, że ten mecz wysoko wygrał Promień i w sumie nic więcej. Jechaliśmy okrojonym składem, jak zresztą przez prawie całą rundę jesienną. I mimo naszego zaangażowania nie liczyliśmy na to, że uda nam się wywieźć trzy punkty z tego trudnego terenu.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media