Zbigniew Malaczewski: Nowy trener będzie impulsem [ROZMOWA]

– Alan Raczkowiak jest takim człowiekiem, który szybko dogada się z zawodnikami – ocenia Zbigniew Malaczewski, drugi trener Trójki. W rozmowie z „TK” podsumowuje trudny sezon, mówi o stanie zawieszenia przez epidemię, ale i o przyszłości zespołu

Mateusz Pojnar: Jaka była trenera reakcja po tym, jak związek zakończył rozgrywki?

Zbigniew Malaczewski: Bardzo chcieliśmy dograć ten sezon. Po to trenujemy, żeby grać. Nasi chłopcy nie zarabiają na piłce ręcznej, są amatorami, którzy trenują jak półzawodowcy. Dla nich główną nagrodą jest sama gra. Szkoda, że nam to uciekło i będzie nam tego brakować.

Rozmawiałem z chłopakami i wiem, że byli bardzo rozczarowani, że nie mogą pokazać się na boisku. Ale wszyscy rozumiemy tę decyzję i spodziewaliśmy się jej. Zdrowie jest najważniejsze.

To był dla Trójki trudny sezon. W styczniu dramatyczna informacja: zmarł trener Bronisław Maly.

Zdecydowanie to były bardzo trudne miesiące. Słabo weszliśmy w ten sezon, myśleliśmy, że ten drugi rok w seniorskim UKS Trójka, a zwłaszcza początek, będzie ciut lepszy, bo wiedzieliśmy, że mamy fajną grupę, która bardzo rzetelnie pracuje na treningach. A przecież mają swoje życie, pracę, która często jest na zmiany. Ale udawało nam się połączyć to, robiliśmy też indywidualne treningi. Śp. trener Maly umawiał się czasem z zawodnikami na poranne zajęcia. Radziliśmy sobie, jak tylko mogliśmy.

Informacja o śmierci trenera była ciosem.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media