Olimp tak chciał ograć koronawirusa. Zrobił sobie letnie dojo, miejsce do treningu!

Pomarańczowi wpadli na świetny pomysł! Zbudowali sobie letnie dojo, miejsce do trenowania. – Hala namiotowa o wymiarach 6×12 m jest o ponad połowę mniejsza niż ta, na jakiej trenujemy w klubie. Ale możliwość treningów na wolnym powietrzu, w dodatku na tatami, jest doskonałą alternatywą do prowadzenia zajęć – mówi trener Olimpu Nowa Sól Dariusz Giedziun

– Sytuacja związana z koronawirusem wymusiła wstrzymanie oddechu w sporcie. Judo jest trudnym sportem do trenowania. Wymaga wielu wyrzeczeń – podkreśla Dariusz Giedziun, trener Olimpu Nowa Sól. – Zawsze powtarzam moim zawodnikom o ich odporności fizycznej i psychicznej, którą judo w nich ukształtowało. Znalezienie się w takiej sytuacji pobudza do poszukiwania alternatyw. Treningi online do pewnego czasu mogą się sprawdzać, ale trening w grupie, z którą jest się na dobre i złe, podczas sukcesów i porażek, jednoczy i wzmacnia. Zawodnikom mówię też, że na drodze do sukcesu należy eliminować minusy. Stworzenie możliwości do trenowania, atmosfera, wspólny cel – to wszystko da założony efekt. Patrząc na judoków trenujących w krajach biedniejszych od naszego, widzę tego samego ducha judo. Chcą trenować w każdym miejscu, w każdym czasie i w każdych warunkach, w których w danej chwili się znaleźli.

Skoro nie było możliwości trenowania w sali, Olimp zbudował sobie letnie dojo!

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media