Maciej Orliński: „Nie nudzi nas wygrywanie”. Rozmowa z kapitanem Trójki

Maciej Orliński z Trójki w 11 meczach rzucił 71 bramek. Do lidera klasyfikacji strzelców – Kacpra Napierały ze Spartakusa Buk – traci dziewięć goli. – Wydaje mi się, że możemy sprawić w tym sezonie małą niespodziankę, ale mamy chłodne głowy – zastrzega Orliński

Mateusz Pojnar: Już na chłodno – jak oceniasz sobotni mecz?

Maciej Orliński: Wiadomo, że pojechaliśmy do Dzierżoniowa po trzy punkty. Nie ukrywam, że baliśmy się trochę jakiegoś przestoju z naszej strony, bo jeśli chodzi o inne kwestie, byliśmy bardzo dobrze przygotowani do tego spotkania. Przeczytaliśmy rywala.

Jednak nie spodziewaliśmy się, że gospodarze zagrają pięcioma w obronie i zdecydują się wyłączyć mnie z gry. Mieliśmy z tym problem w pierwszej połowie, mecz był wyrównany. Potrzebowaliśmy czasu, by się do tego przystosować. Na szczęście udało się i w drugiej części zagraliśmy mocniej w obronie, a rywalom zaczęło brakować sił i pomysłu na grę.

Na pewno szczególnie warto pochwalić za pierwszą połowę Huberta Ceglarza, który bardzo dobrze spisywał się w bramce.

Po wygranej wskoczyliście na czwarte miejsce w tabeli. Jest co najmniej dobrze.

Fajnie to wygląda. Przed nami jeszcze jeden mecz w tej rundzie i będziemy starali się utrzymać to czwarte miejsce. Wszystko w naszych rękach.

Myślę, że ciężka praca popłaca. Na treningach nie żartujemy sobie, tylko mocno pracujemy. Alan dobrze nas przygotowuje pod każdego rywala, wszystko ma dokładnie rozpisane. A sobota jest podsumowaniem naszej ciężkiej pracy w ciągu tygodnia. Czy gramy u siebie, czy na wyjeździe – chcemy wygrać mecz. Żeby nasz wysiłek nie poszedł na marne.

Co twoim zdaniem powoduje, że idzie wam w tym sezonie aż tak dobrze? Nowy trener tchnął w drużynę nowego ducha?

Na pewno tak. Alan jest charyzmatycznym trenerem i widać, że bardzo chce. Ma do nas dobre podejście. Ale przede wszystkim jest chemia w naszym zespole. Drużynę buduje się także poza boiskiem – w szatni czy spotykając się po treningach, meczach. Wspólnie żyjemy tym wszystkim i obieramy swoje cele. Krok po kroku mamy zamiar je realizować.

Tę dobrą, rodzinną atmosferę u was widać. Tworzycie wspólnotę.

Widzisz, cieszy mnie to, co mówisz. Sam staram się jako kapitan, żeby tak właśnie to wyglądało.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Skip to content