Mistrzostwa Polski muay thai: Legioniści nie popadają w rutynę

Legion Głogów tym razem brylował na mistrzostwach kraju w tajskim boksie. Dwie nasze fighterki dostały tytuł najlepszych podczas turnieju, mamy też cztery złote medale! – Ciężka praca zawodników, dobrze wyszkolona kadra trenerska, pomoc miasta, sponsorów i przyjaciół – to wszystko składa się na końcowy sukces! – mówi trener Maciej Domińczak

Jak wiecie, Legion Głogów reprezentuje także rzesza zawodników z powiatu nowosolskiego, przede wszystkim z Bytomia Odrzańskiego.

Mistrzostwa Polski muay thai odbyły się w Białymstoku. – Pierwotnie chcieli je organizować ok. półtora miesiąca temu – wspomina trener Legionistów Maciej Domińczak. – Wtedy zgłosiliśmy kilkunastu zawodników. W nowym terminie nasza reprezentacja z różnych względów mocno się uszczupliła. Ale mniej nie znaczy gorzej.

Bynajmniej, bo nasi zdobyli cztery złote medale!

Mistrzowie

W kategorii junior 71 kg Żaneta Krawczyk została mistrzynią i najlepszą zawodniczką tej kategorii białostockiego turnieju.

Maja Mołodecka w kadetkach (63,5 kg) również zdobyła złoto i tytuł najlepszej kadetki MP.

Michał Andrasz został królem w kat. junior 81 kg. – Dla Michała to już drugi tytuł mistrzowski w muay thai, natomiast Żaneta i Maja mistrzyniami są po raz pierwszy – mówi Domińczak. – Cała trójka zawalczyła na wysokim poziomie technicznym, używali mnóstwo technik typowych dla tajskiego boksu. Sędziowie w każdym przypadku byli jednomyślni i docenili kunszt naszych fighterów przyznając im zwycięstwo.

Legion wrócił z Białegostoku również ze srebrnymi medalami, konkretnie Antoni Krężel (dzieci młodsze 38 kg) i Nina Hrywicka (dzieci starsze 63,5 kg). – Antek już w pierwszej rundzie finału poczuł, co to znaczy przyjąć kilka lowkicków od kadrowicza – przyznaje trener Domińczak. – Skończyło się to dla niego liczeniem, ale młody wojownik pokazał charakter. Zacisnął zęby i walczył do samego końca, często odgryzając się dużo bardziej doświadczonemu rywalowi. Z kolei Ninie Hrywickiej od samego początku walka się nie układała. Rywalka tego dnia miała znacznie więcej pomysłu na pojedynek, wydawało się też, jakby z Niny coraz bardziej ulatywała kondycja. To jej pierwszy start na tak poważnej imprezie i oby podczas kolejnych było znacznie lepiej.

Maciej Domińczak podkreśla, że z konieczności debiut w roli pierwszego trenera na ważnym turnieju zaliczył Piotr Jurkowski. – I wywiązał się ze swojej funkcji znakomicie – chwali go Domińczak.

Co składa się na sukces?

Legionistom nie nudzą się medale na ważnych imprezach. Nie popadają w rutynę, tylko nadal ciężko pracują. Domińczak: – To kolejne mistrzostwa w tym roku, z których przywozimy tytuły mistrzów kraju i najlepszych zawodników. Ciężka praca zawodników, dobrze wyszkolona kadra trenerska, pomoc miasta, sponsorów i przyjaciół – to wszystko składa się na końcowy sukces!

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Skip to content