III liga siatkówki kobiet: Czas na mecz Aresa z liderem!

To będzie hit III ligi. Ares Nowa Sól zagra u siebie z zespołem z Wrocławia, który przewodzi w rozgrywkach. Nowosolanki zajmują drugie miejsce. I coraz poważniej myślą o tym, by spróbować powalczyć o II ligę. W sobotę rozbiły Gromadkę

Ares Nowa Sól – Volley Gromadka 3:0 (25:12, 25:8, 25:13)

Ares: Wijatkowska, Bereżańska, Osińska, M. Sobczak, Budzińska, Różycka, Kołek, Petreczko, Litoborska, Karakolis

To był mecz bez historii. W sobotę w Nowej Soli Ares wygrał z ostatnią w tabeli Gromadką 3:0. Łącznie GKS zdobył zaledwie 33 punkty. – To najsłabszy zespół w lidze, więc inny wynik nie wchodził w grę – podkreśla Radosław Abramczyk, trener Aresa, wicelidera w tabeli.

A już w sobotę nasze zawodniczki zagrają z liderem – AZS AWF Wrocław. Start meczu na szczycie o godz. 17.00 w hali „Elektryka”. Będzie transmisja na Facebooku Aresek. – Mam nadzieję, że pokażemy ciekawe widowisko – nie kryje Abramczyk.

Drugie miejsce w lidze (i pierwsze spośród drużyn województwa lubuskiego) pozwala myśleć o walce o awans. Gdyby Ares się zdecydował, czekałyby na niego jeszcze baraże o II ligę.

– Jest taki pomysł, żeby podnieść sobie poprzeczkę sportową wyżej, ale na razie to nie są jeszcze sprecyzowane plany – mówi trener Abramczyk. – III liga jest nierówna: są bardzo dobre, ale i bardzo słabe zespoły. Warto pomyśleć o awansie również z tego powodu, żeby nie tkwić w tym samym miejscu. Czy będziemy o to walczyć? Póki co oceniam szanse na to na pół na pół. Trzeba pamiętać o tym, że większość zawodniczek, gdy sytuacja z pandemią się uspokoi, wróci do Poznania i Wrocławia na studia i powstanie problem. Z drugiej strony jest Uniwersytet Zielonogórski i tam też uczą się siatkarki, które mogłyby nas wzmocnić.

Do tego dochodzi aspekt finansowy – II liga to większe koszty, więc Ares musiałby poszukać u sponsorów większych pieniędzy. Ale to nie jest przeszkoda nie do pokonania.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Skip to content