Nowa Sól: Międzywojewódzkie konsultacje judo

Odbyły się w siedzibie Olimpu pod znanym już hasłem „Jest z kim trenować”. – Plan takich spotkań jest prosty i treściwy: randori, randori i jeszcze raz randori – mówi Dariusz Giedziun, trener Pomarańczowych

– Po kilku campach, w których uczestniczyliśmy, zrobiliśmy konsultacje u nas na terenie „Nitek” – opowiada trener Giedziun. – Możliwości trochę nas ograniczają, jeśli chodzi o liczbę zapraszanych klubów, ale w ciągu dwóch dni na tatami stanęło ponad 80 osób. Plan takich spotkań jest prosty i treściwy: randori, randori i jeszcze raz randori.

W piątek 5 lutego judocy szlifowali technikę, stoczyli po cztery walki w parterze i pięć w stójce. Na tym treningu stawili się judocy Ipponu Kożuchów, Głogowskiego Klubu Judo i Pomarańczowi z Olimpu.

– Na sobotę zaplanowane były dwa dwugodzinne treningi, na które dodatkowo przyjechali zawodnicy z Kodokan Szczecin, Winner Wrocław, Jamniuka Gorzów, do tego Ukraińcy i zawodniczka z Holandii – wylicza Dariusz Giedziun. – Ponad 40 zawodników z grup wiekowych od młodzika do seniora, druga część to dzieci starsze i młodsze, których zaangażowanie było stuprocentowe. Stoczyliśmy łącznie 11 walk w parterze, 19 w stójce po 3 minuty oraz 20 minut walk do pierwszego punktu ze zmianą po jego zdobyciu. Dodatkowo rzuty w grupach (15 minut) i dwie sesje stretchingu po treningach – opisuje sobotni trening szkoleniowiec Olimpu.

Kluby zapowiedziały już, że będą chciały wrócić do Nowej Soli na kolejne konsultacje z jeszcze większą liczbą judoków. – Cieszę się, że w grupie od młodzika do seniora było dużo osób. Jesteśmy w trakcie przygotowań do imprez mistrzowskich – podkreśla Dariusz Giedziun. – Idąc z duchem hasła „Jest z kim trenować”, potrenowaliśmy na wysokim poziomie. Przed nami kolejny camp w Poznaniu i pierwszy start pucharowy. Podziękowania dla dyrekcji ZSP nr 2, dla klubów, które stawiły się na konsultacjach, dla zawodników, którzy podeszli profesjonalnie do treningów i zostawili litry potu na tatami.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Skip to content