Strażak potrafi być także… nianią

Drzewo runęło na samochody. Najpoważniej ucierpiało jedno z aut, którego właścicielka mieszka po sąsiedzku z miejscem zdarzenia. Kiedy wyszła z domu i rozmawiała z policjantami, jej dzieckiem zajął się jeden ze strażaków. – Nasza praca polega nie tylko na gaszeniu pożarów, ale także na takiej pomocy, jakiej matce i jej dziecku udzielił Wojtek Markowski – mówi Sławomir Ozgowicz z nowosolskiej straży pożarnej

Czytaj całość