Plaża prywatna czy publiczna?

– Polskie prawo mówi, że do linii brzegowej takich akwenów jak np. Jezioro Sławskie każdy powinien mieć dostęp. Jak to się ma do wydzielania terenów prywatnych ośrodków, które za wejście na plażę naliczają sobie opłatę? – pyta Czytelnik

– Znaczną cześć lata spędzam z rodziną w Lubiatowie. Wiadomo, że najlepszą rozrywką w tej miejscowości są kąpiele w Jeziorze Sławskim. Żeby dostać się na plażę każdorazowo muszę jednak zapłacić ośrodkowi, na terenie którego ona się znajduje. Każdy dorosły płaci 4, a dziecko 3 zł. Niby niedużo, ale jak przemnożyć to przez kilka osób i ilość dni wychodzi niemała kwota tylko za to, że człowiek dostanie się do wody, bo przecież nie zawsze chcemy rozkładać koc i leżeć na piasku – opowiada pan Robert.
– Jak takie opłaty mają się do polskiego prawa, które mówi, że do linii brzegowej akwenów, jak np. Jezioro Sławskie, każdy ma prawo dostępu. A tymczasem nie ważne, czy mija się główną bramkę ośrodka czy wchodzi się na plaże przy końcu ogrodzenia zaraz obok jeziora, to zawsze wpada się na tablicę z informacją, że wejście jest płatne – opisuje nowosolanin.
Dotarliśmy do przepisów, z których wynika, że opisane działania ośrodków niekoniecznie są zgodne z prawe.
– Prawo wodne zabrania grodzenia nieruchomości przyległych do publicznych śródlądowych wód powierzchniowych (…) w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, a także zakazywania lub uniemożliwiania przechodzenia przez ten obszar. Co więcej, właściciel nieruchomości przyległej do wód objętych powszechnym korzystaniem, jest obowiązany zapewnić dostęp do wód w sposób umożliwiający to korzystanie. Części nieruchomości umożliwiające dostęp do wód wyznacza wójt, burmistrz lub prezydent miasta, w drodze decyzji – czytamy.
– Ten, kto nie zapewnia dostępu do wody w sposób umożliwiający powszechne korzystanie z wód, popełnia wykroczenie, za które grozi kara grzywny. Podobnie wykroczenie zagrożone karą grzywny popełnia i ten, kto narusza wspomniane przepisy o grodzeniu nieruchomości przyległych do publicznych wód, lub zakazuje lub uniemożliwia przechodzenie przez ten obszar – podaje przepis.
Czy powyższe faktycznie oznacza, że samo wejście do wody na wysokości ośrodka nie powinno być objęte opłatą, zapytaliśmy zielonogórski oddział Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, ale po sześciu dniach oczekiwania odpowiedź nie dotarła.
Artur Lawrenc

Artur Lawrenc

Tel. 508 100 130 at a.lawrenc@tygodnikkrag.pl
Aktualności, oświata
Artur Lawrenc

Latest posts by Artur Lawrenc (see all)

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Artur Lawrenc

Aktualności, oświata

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *