Ogłoszenie: Możesz? Okryj szalem bezdomnego

– Wasze działanie odbieram bardzo pozytywnie i je popieram. Jeszcze mam kurtkę, którą mogę oddać. Bezdomność nie jest czymś łatwym, ja tym ludziom współczuję i dlatego jeśli mogę w jakiś sposób ich ogrzać poprzez przyniesienie czapek i rękawiczek, to tu jestem – mówi Teresa Mydlarz, jedna z uczestników akcji „Okryj szalem bezdomnego”

Akcję zainicjowaliśmy przed dwoma tygodniami we współpracy z parafią pw. św. Antoniego i Aleksandrem Tomaszewskim, szefem nowosolskiego koła Towarzystwa Pomocy im. Brata Alberta.
O co w niej chodzi? Do 8 grudnia zbieramy rękawiczki, czapki i koce dla nowosolskich bezdomnych.
W ubiegłym tygodniu odwiedziła nas spora grupa tych, którzy odpowiedzieli na nasz wspólny apel. Wśród nich była m.in. nowosolanka Teresa Mydlarz. O akcji dowiedziała się z ogłoszeń parafialnych. – Wróciłam do domu i pomyślałam, że fajnie będzie tę akcję wesprzeć. Potem doczytałam więcej szczegółów w gazecie i dlatego dziś jestem – uśmiechnęła się pani Teresa.
Akcję odbiera bardzo pozytywie. – I ją popieram. Jeszcze mam kurtkę, którą mogę odddać. Bezdomność nie jest czymś łatwym, ja tym ludziom współczuję i dlatego jeśli mogę w jakiś sposób ich ogrzać poprzez przyniesienie czapek i rękawiczek, to tu jestem – zaznacza T. Mydlarz, jedna z uczestników akcji „Okryj szalem bezdomnego” .
To, o co prosimy, można przynosić na plebanię parafii św. Antoniego codziennie od 16.00 do 20.00 i do redakcji „TK” od poniedziałku do piątku w godz. 8.00-16.00.
Wszystko przekażemy do Towarzystwa im. Brata Alberta.
Jednocześnie przypominamy, że 1 listopada w Nowej Soli przy ul. Topolowej uruchomiono tzw. miejsce kryzysowe. Bezdomni, którzy np. są pod wpływem alkoholu i dlatego nie mogą przenocować podczas minusowych temperatur w noclegowni, będą mogli się w tym miejscu ogrzać, napić ciepłej herbaty czy kawy.
Towarzystwo im. Brata Alberta stworzyło miejsce, gdzie zawsze, bez względu na porę dnia, kiedy jest niska lub ujemna temperatura, te osoby mogą się schronić. Mają tam zapewnioną herbatę, coś do zjedzenia.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *