Przyjechał lider PSL. Kosiniak-Kamysz: Prezydent musi uspokoić atmosferę w Polsce

Władysław Kosiniak-Kamysz był w Nowej Soli. W maju wystartuje w wyborach prezydenckich. Dostało się Andrzejowi Dudzie. – Mamy prezydenta, który nie jest kreatorem rzeczywistości, tylko wykonawcą, a czasem podwykonawcą poleceń prezesa Kaczyńskiego – mówił lider ludowców

Szef PSL spotkał się z lokalnymi działaczami partii. W Nowej Soli m.in. promował swoją kandydaturę w majowych wyborach prezydenckich. – Jesteśmy do nich gotowi – zapewniał Władysław Kosiniak-Kamysz. Ludowcy jeżdżą teraz po kraju z akcją „Prezydent 2020”. – Rozmawiamy o najlepszych pomysłach na prezydenturę – tłumaczył Kosiniak-Kamysz. – O tym jaki powinien być prezydent. Podstawą jest budowanie wspólnoty między Polakami. Dziś jej nie ma, emocje są rozgrzane do czerwoności. Musi być prezydent, który uspokoi atmosferę w Polsce. Zbuduje jedność pamiętając o różnorodności.

Dostało się urzędującemu prezydentowi Andrzejowi Dudzie. – Ważna jest samodzielność. Mamy prezydenta, który nie jest kreatorem rzeczywistości, tylko wykonawcą, a czasem podwykonawcą poleceń prezesa Kaczyńskiego – mówił szef PSL.

Nawiązał też do wyboru Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. – Zaprzysiężenie nowych sędziów powinno być świętem. Tym się należy pochwalić, jeśli się wybiera dobrze. Chyba że ktoś nie chce, bo wybiera źle. Dobrze, że jest grudzień, a nie czerwiec, bo prezydent nie musiał długo czekać na zmrok, żeby pod osłoną nocy wręczyć te nominacje – drwił Kosiniak-Kamysz.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media