Jan Wojtasik. Strzeż się uśmiechniętego prokuratora [NAD KUBKIEM HERBATY]

Prokurator musi robić dobre zdjęcia i umieć rozmawiać normalnym, niepatetycznym głosem – o swojej pracy i pasjach opowiada Jan Wojtasik, prokurator, wykładowca, fotograf, miłośnik lasu i pilot wycieczek rowerowych

W moich fotografiach dominuje pejzaż naturalny Środkowego Nadodrza i Pojezierza Sławskiego. To miejsce jest ogromnym skarbem, który rozciąga się od prawego brzegu Odry po Jezioro Sławskie: lasy nadodrzańskie, Puszcza Tarnowska, pojezierze. Ludzie przyjeżdżają z Polski, by się zachwycić, a mieszkańcy powiatu nowosolskiego trochę tego miejsca nie doceniają. Mamy tu ciekawą historię, okazy przyrodnicze, ale i walory zdrowotne. Głównie za sprawą licznie występującej sosny. To drzewo ma właściwości bakteriobójcze i uzdatnia nasze powietrze. To, co wiatr przynosi znad naszej Puszczy Tarnowskiej czy – jak mówią niektórzy – Karolackiej, gwarantuje wyśmienite samopoczucie. Sprawdziłem. Miałem niegdyś problemy z chronicznym kaszlem z uwagi na oskrzela. Wędrowanie po tych naszych lasach zadziałało ozdrowieńczo [uśmiech].

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media