Wyprawa w góry osób z zespołem Downa. Wspomnienia będą piękne!

Za nami wyprawa w góry dorosłych osób z zespołem Downa, która odbyła się dzięki Fundacji Zielony Dom. – W przyszłości bardzo chciałbym znowu ruszyć w taką wyprawę, czekam na informację – mówi Mateusz Budny, jeden z uczestników. I szeroko się uśmiecha!

O pomyśle włóczykijowej wyprawy pisaliśmy tydzień temu. Jej cele to m.in. szczęście uczestników i ich aktywizacja. – Jak wyszło? Tego nie da się opisać – uśmiecha się Julia Szmytkiewicz, jedna z organizatorek. – Czy wyjazd się udał? Jak najbardziej tak, ale czy wszystko poszło zgodnie z planem? Zdecydowanie nie. Zacznijmy od początku, już sam przejazd był dla nas wyzwaniem: brak miejsc siedzących w pociągu, ruchoma toaleta i przesiadka we Wrocławiu – to było dla naszych uczestników dużą atrakcją. Gdy dojechaliśmy na miejsce, po przejściu około 30 m usłyszeliśmy „a daleko jeszcze, bo nie mamy już sił?” [śmiech]. Nie ukrywam, że to nas troszkę przeraziło.

Mateusz Budny

Na szczęście uczestnicy powoli dotarli do pierwszego schroniska. – Choć jeden z nich był niepocieszony, że w tym „hotelu” nie ma basenu, w końcu spakował kostium kąpielowy – wspomina pani Julia.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media