IV liga: Korona ograła Tęczę. To był nasz ostatni mecz w tym trudnym roku

Kożuchowianie zainkasowali trzy punkty w zaległym meczu w Krośnie Odrzańskim. – Myślę, że dzięki początkowi i końcówce tej rundy można przy Koronie Kożuchów postawić mały plusik – ocenia jesień trener zespołu Marcin Janik

Tęcza Krosno Odrzańskie – Korona Kożuchów 1:4 (1:0)

Bramki: Grochowski 63’ i 90’, Loboda 88’, Rojek 90+

Korona: Krajewski – Loboda, Nitka (70’ Poterała), Adamowski, Buganik (65’ Tkacz), Cieśla, Cygan (46’ Rojek), Grochowski, Janik, Sztopel, Żak (70’ Lesiuk)

To był zaległy mecz z 10. kolejki. Korona do przerwy przegrywała 1:0 po bramce Radosława Rakocińskiego z 36. minuty. Wyrównał Maciej Grochowski w 63. Końcówka to koncert naszego zespołu – najpierw na 2:1 strzelił Mykyta Loboda w 88. minucie. Na 3:1 podwyższył Grochowski w 90., a dzieła zniszczenia w 93. dopełnił Paweł Rojek.

– Wiedzieliśmy, że w ostatnim jesiennym meczu każda z drużyn będzie chciała się godnie pożegnać z rozgrywkami – mówi Marcin Janik, trener Korony. – Tęcza podeszła nas wysoko, chcieli wygrać ten mecz i trochę nas zaskoczyli. W pierwszej połowie nie graliśmy dobrze i zasłużenie przegrywaliśmy. Gospodarze mieli też szansę na drugą bramkę, by zamknąć ten mecz, ale udało nam się to przetrwać. Powiedzieliśmy sobie parę męskich słów w szatni, że to jest jednak ostatni mecz o punkty w tej rundzie i nie wypada, żeby tak się skończył.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Skip to content