Najpopularniejsi Sportowcy Powiatu Nowosolskiego: Ruszyliśmy z trzecią edycją!

Jak ten czas szybko minął. Przecież dopiero co nasza redakcja przeprowadziła 2. Plebiscyt Najpopularniejsi Sportowcy Powiatu Nowosolskiego, a tu już trzeba robić kolejną edycję! Dziś publikujemy nominowanych w poszczególnych kategoriach i pierwszy z pięciu kuponów do głosowania. Na zwycięskich sportowców i naszych Czytelników czekają atrakcyjne nagrody! Kupony należy przynosić do naszej redakcji

Ogłaszamy 3. Plebiscyt „Tygodnika Krąg” Najpopularniejsi Sportowcy Powiatu Nowosolskiego. W naszej zabawie w trzech kategoriach nominowaliśmy tym razem 26 zawodników, 25 trenerów i tyle samo klubów.

Jeśli obostrzenia nam na to pozwolą, w lutym w Nowosolskim Domu Kultury zorganizujemy kolejną Galę Mistrzów Nowosolskiego Sportu, gdzie podsumujemy plebiscyt i wręczymy nagrody dla tych, którzy dostaną najwięcej głosów od naszych Czytelników. Pierwszy kupon w naszej zabawie drukujemy już w tym numerze „TK”.

No właśnie – wspomnieliśmy o nagrodach. Ich sponsorami będą w tym roku: PKM Zachód, JJM Trans i Mrówka, która da vouchery dla wylosowanych Czytelników. Rozmawiamy też z kolejnymi sponsorami i jeśli dojdziemy do porozumienia, o tym również napiszemy.

Dziwny był to rok w nowosolskim sporcie. Dał nam wszystkim mocno w kość. Przez pandemię koronawirusa wiele imprez musiało zostać odwołanych. Do tego te przeklęte obostrzenia, które nie pozwalały sportowcom na normalne treningi.

To był też trudny rok z tego powodu, że wielu naszych sportowców zmagało się z kontuzjami. Przykładem jest Kamila Pogoda, zawodniczka Adam Draczyński Running Team, która przez uraz straciła sezon. Tym razem Kamili nie nominowaliśmy, a w normalnych warunkach z pewnością byłaby jedną z pierwszych nominowanych w naszym plebiscycie. Trzymamy kciuki, żeby wyleczyła się do końca i już niedługo znowu wskoczyła na swój wysoki poziom, dawała nam radość ze swoich medali.

No to co, pozostaje nam przedstawić nominowanych za 2020 r. Zachęcamy do lektury i głosowania!

ZAWODNICY

Kamil Bandurowski (SPARK BMX Racing Nowa Sól) – jedna z najjaśniejszych postaci swojego klubu. Zdobywał medale – również koloru złotego – na przeróżnych imprezach, m.in. rangi mistrzostw Polski! Kamil ma za sobą świetny sezon.

Ewa Bereżańska (Ares Nowa Sól) – filar seniorek Aresa, as w rękawie nowosolskiego zespołu. Pomaga też w treningach najmłodszych siatkarek trenerowi Rafałowi Snochowi. Na siatkarskim boisku klasę potwierdza od wielu lat.

Marceli Borowiecki (Odra Bytom Odrzański) – jesienią 2020 r. zakończył piłkarską karierę. Nie boimy się tego określenia: to legenda futbolu w Bytomiu Odrzańskim. Zasłużony zawodnik przez wiele sezonów pokazywał kolegom z szatni, co znaczy zostawiać na boisku serce.

Bartosz Czarnecki (Nowosolski Klub Karate Kyokushin) – już po raz trzeci nominowany w naszej zabawie. Wicemistrz Polski i brązowy medalista MP z listopada. Kilka tygodni wcześniej w Nysie zdobył dwa srebra na mistrzostwach makroregionu dolnośląskiego.

Michał Gołębiowski (Maku Gym) – przed lockdownem zdobył pas Night of Champions. Ale jego walka z Esmathullą Arefem na październikowej MFC 18 dotykała poezji. Michał był w ringu niewyobrażalny, pokonał Niemca i sięgnął po pas międzynarodowego mistrza Polski organizacji ISKA. W wywiadzie dla „TK” mówił: – To była jedna z moich najlepszych walk. Nie obawiałem się niczego, wyszedłem do walki, żeby zrobić swoją robotę.

Maciej Grochowski (Korona Kożuchów) – ofensywny, szybki, groźny dla obrońców rywali piłkarz. Jesienią zdobywał dla swojego zespołu ważne bramki. Gdy Korona miała kłopoty, bywało, że Grochowski je zażegnywał. W przyszłości może być jeszcze lepszym zawodnikiem.

Bartosz Hassa (Kickboxing Fighter Nowa Sól) – złoty medalista pucharu Europy WAKO w Chorwacji. W pandemicznym roku Hassa zdobył też brąz MP i powołanie do kadry narodowej K-1. W ringu jest efektowny, skupiony, precyzyjny. Bardzo przyjemnie ogląda się jego walki. Rok temu w naszym plebiscycie był trzeci. Dwa lata temu – pierwszy.

Krystian Hołdak (KKS Nowa Sól) – zdeterminowany kajakarz – gdy nie można było trenować przez obostrzenia, zrobił sobie siłkę na swoim podwórku. Mimo młodego wieku jest już doświadczonym sportowcem, bo startował w najważniejszych imprezach w swojej kategorii wiekowej. W 2020 zdobył choćby srebro długodystansowych MP.

Martyna Kierczyńska (Legion Głogów) – branżowe portale o sportach walki w tym roku zaczęły się nad nią rozpływać, ale my klasę Martyny doceniamy już od lat. Już teraz jest jedną z najlepszych kickboxerek w kraju bez podziału na kategorie. W 2020 pokonała m.in. utytułowaną Martę Chojnoską. Znowu zgarniała złoto za złotem. Zadebiutowała również z formule MMA.

Adam Komisaruk (SPARK BMX Racing Nowa Sól) – zanotował równie zachwycający sezon co jego kolega z klubu Kamil Bandurowski. Zgarniał medale najważniejszych imprez w swoich fachu. Czasem wydaje się, że on w ogóle nie rozstaje się z rowerem! Przed nim wielka przyszłość, jeśli wystarczy mu determinacji.

Maciej Koszela (Ares Nowa Sól) – od kilku lat pasjonujemy się startami tego sprintera w MP masters. W lutym zdobył złoto w hali na 60 m. Z kolei w wakacje zawiesił na szyi złoty medal MP masters w trójboju sprinterskim. Dla młodszych kolegów z Aresa jest wzorem.

Jakub Kowalczyk (Gorzovia Gorzów) – tenisista stołowy, wychowanek Spartakusa Otyń. W tym roku skończy 19 lat, ma już na koncie sukcesy. Teraz gra w drugoligowym zespole z Gorzowa. Jest ambitny, ma swoje cele i idzie do przodu, by je zrealizować.

Kamil Kowalski (Trójka Nowa Sól) – jeden z najważniejszych szczypiornistów nowosolskiego zespołu. Od kilku lat to m.in. on ciągnie ten wózek, bierze na siebie ciężar gry i rzuca sporo bramek, również tych kluczowych. „Kowal” to również gość, który jest duszą towarzystwa w szatni. Dla Trójki gracz bezcenny.

Przemysław Krajewski (Korona Kożuchów) – jego trener Marcin Janik podkreślał u nas, że Krajewski był wyróżniającym się zawodnikiem Korony w rundzie jesiennej. Nasz bramkarz wielokrotnie ratował drużynę przed stratą bramki. Jest pewnym punktem w defensywie kożuchowskiej kapeli. Wiele drużyn może nam zazdrościć takiego golkipera.

Dariusz Kujawa (Trójka Nowa Sól) – bramkarz, jeden z najbardziej doświadczonych i najbardziej zasłużonych piłkarzy ręcznych w mieście. W bramce opoka. „Dario” nie spoczywa na laurach. Szczypiorniak mu się nie nudzi, wręcz przeciwnie!

Ksawery Kukułka (Lech Poznań) – jeśli liczymy, że w niedalekiej przyszłości jakiś piłkarz z Nowej Soli zrobi fajną karierę, to może to być właśnie Kukułka. Wielki talent. Wychowanek APF trafił do Lecha i rozpycha się łokciami, by wkrótce trafić do kadry pierwszego zespołu. Ostatnio dostał od PZPN powołanie na obóz Talent Pro w Hiszpanii. Na tej liście piłkarzy w U-17 jest tylko 10 (!) najzdolniejszych zawodników z całej Polski.

Norbert Losiak (Olimp Nowa Sól) – w naszym judo to był jego rok. Zdobył wicemistrzostwo Polski, prócz tego złoto pucharu kraju czy srebro na turnieju w Czechach, a to nie wszystkie imprezy, z których przywoził łupy. – Z perspektywy czasu widzę, ile judo mi dało – mówił na łamach „TK”.

Mateusz Michalak (Astra Nowa Sól, siatkówka) – wcześniej prezentował wielkie umiejętności na plaży, a teraz podobne pokazuje w hali w II lidze. Wychowanek Astry dołączył do pierwszego zespołu Koliberków w wakacje. I chwała trenerowi Wiktorowi Zasowskiemu i prezesowi Przemysławowi Jetonowi, że mu zaufali.

Liliana Młynarczyk (Astra Nowa Sól, lekkoatletyka) – mistrzyni Polski w biegach przełajowych, złoto zdobyła na 3000 m. To wielki sukces Liliany, bo 2020 r. był dla niej trudny. Pokonała kontuzje, wróciła do treningów i z bardzo ważnego startu wróciła do Nowej Soli ze złotem. Jeszcze będziemy mieli z niej wiele pociechy!

Agata Pałka (Olimp Nowa Sól) – judoczka, ubiegłoroczna zwyciężczyni plebiscytu. Jedna z najzdolniejszych zawodniczek w powiecie nowosolskim, z którą kibice nie bez powodu wiążą duże nadzieje. W tym roku długo walczyła z poważną kontuzją. We wrześniu startowała na otwartym pucharze Czech seniorów. To był jej pierwszy start w tej kategorii, w dodatku pierwszy po kontuzji i lockdownie. Zdobyła brąz.

Konrad Pogorzelski (Adam Draczyński Running Team) – w lutym otarł się o podium halowych MP na 600 m, by pół roku później zdobyć brąz MP LZS na 1500 m, mimo że kontuzje w tym roku go nie omijały. W 2021 r. „Kundziu” skończy 18 lat. Jest perspektywicznym zawodnikiem.

Tomasz Rozynek (Arka Nowa Sól) – trudno wyobrazić sobie wyjściową jedenastkę Arki bez tego nazwiska. „Rozyn” to jeden z symboli tego klubu od jakichś kilkunastu lat, choć grał też kilka sezonów w Amatorze. Może występować i w obronie, i w ataku. Choć najbardziej cenimy jego walory w ofensywie!

Piotr Serafin (Pogoń Przyborów) – jeśli masz 50 lat, a tyle skończył w 2020 „Serek”, i dalej grasz w piłkę, to znaczy, że twój charakter jest ze stali. Grasz to mało powiedziane, bo lider środka pola Pogoni gra zwykle w meczach pierwsze skrzypce. Niech Piotr Serafin jeszcze długo nie zawiesza butów na kołku!

Sebastian Sobczak (Adam Draczyński Running Team) – podwójny medalista MP w hali. Sobczak zdobył srebrny medal na 1500 m, a po biegu na dwukrotnie dłuższym dystansie zgarnął brąz. – Przygotowania do tych zawodów bardzo różniły się od poprzednich. Przede wszystkim tym, że treningi były bardziej intensywne, szybsze, trenowałem na tartanie i w kolcach – wspominał u nas Sobczak.

Dawid Witkiewicz (Astra Nowa Sól, siatkówka) – jeden z najważniejszych zawodników kapeli Wiktora Zasowskiego, zasłużony dla naszej siatki. Już dawno wywalczył sobie pozycję w Astrze i w każdym meczu stara się pokazywać, że na nią zasługuje. „Wicia” marzy, by w przyszłości zagrać z Koliberkami w I lidze. I życzymy mu, żeby te marzenia szybko spełnił!

Patryk Zawojek (Arka Nowa Sól) – goleador. Snajper. Łowca. Bez jego goli Arka nie awansowałaby w 2020 do IV ligi. I miałaby w niej o wiele mniej punktów po rundzie jesiennej. Zawojek to postać bezcenna w zespole Mieczysława Sobczaka. Pewnie wszystkie zespoły w tej lidze chciałyby „Zawoja” na swoim pokładzie.

TRENERZY

Andrzej Bączykowski (Ósemka Nowa Sól) – legenda nowosolskiego judo. Wychował w przeszłości mnóstwo mistrzów Polski. Cały czas w grze, cały czas z pasją podchodzący do treningów. Wkład Andrzeja Bączykowskiego w rozwój nowosolskiego sportu jest niezaprzeczalny.

Grzegorz Bączykowski (Ippon Kożuchów) – trener Ipponu od lat pokazuje, że jest w Kożuchowanie zapotrzebowanie na judo. Konsekwentnie rozwija klub. Dobrze współpracuje z trenerami z innych klubów i z rodzicami. Gdy patrzysz na jego pracę, widzisz, że ten sport to dla niego największa pasja.

Ryszard Biesiada (Astra Nowa Sól, lekkoatletyka) – lekkoatletów trenuje w Nowej Soli od kilkudziesięciu lat. Królową sportu ma w sercu. Wychował pokolenia zdolnych i utytułowanych biegaczy. W 2020 r. stał za sukcesem m.in. mistrzyni Polski Liliany Młynarczyk czy za superwystępami Martyny Korwel.

Wojciech Buczak (Szkółka Piłkarska Hattrick) – dzieci uwielbiają z nim trenować. Ten młody chłopak ma do nich fajne podejście, mimo że jest na początku trenerskiej drogi. Choć trudno w to uwierzyć, gdy słyszysz, że gość ma pseudonim „Buczer”! Rodzice nie muszą się tego obawiać, bo tak naprawdę jest do rany przyłóż. Szef Hattricka Adam Wąwoźny miał nosa, że go zatrudnił.

Dariusz Cichocki (KKS Nowa Sól) – trener od wielu lat kontynuuje budowę dobrej marki nowosolskiego kajakarstwa. Mimo pandemii nowosolanie zdobyli w 2020 r. sporo medali. Na treningach swoich zawodników nie oszczędza, ale szybko przychodzą efekty. W końcu wychował i nadal wychowuje kadrowiczów. Zwycięzca pierwszej edycji Najpopularniejszych Sportowców Powiatu Nowosolskiego w kat. trener.

Andrzej Czarnecki (Nowosolski Klub Karate Kyokushin) – prezes i trener NKKK. Jego zawodnicy w ubiegłym roku bardzo często kończyli turnieje z medalami. Wielokrotnie NKKK wygrywał też w kategorii drużynowej, co pokazuje, jak równą ekipę skleili trener Czarnecki, trener Waldemar Leśniewski i reszta załogi. Jest też głównym architektem sukcesów Bartosza Czarneckiego, swojego syna.

Maciej Domińczak (Legion Głogów) – Legion to maszyna i jest to zasługa Domińczaka. Na początku 2020 bytomianin został trenerem kadry narodowej muay thai juniorów i seniorów. To on nauczył Martynę Kierczyńską, jak niszczyć w ringu. W tym dziwnym roku jego fighterzy mimo wszystko przywozili medale z największych imprez w kraju. I zaczęli startować w MMA.

Adam Draczyński (Adam Draczyński Running Team) – „Draka” przedstawiać nie trzeba. W przeszłości odnosił wiele sukcesów jako czynny biegacz, teraz najczęściej skupia się na szlifowaniu talentów – choćby Konrada Pogorzelskiego i Kamili Pogody. Jego podopieczni biją życiówki i wbijają na podia.

Piotr Dziug (SKM Nowa Sól) – to nazwisko skojarzysz w regionie zawsze z nowosolską koszykówką. Niezmiennie zaszczepia miłość do kosza i pandemia tego nie zmieniła. W tym roku to m.in. Dziug zorganizował kolejny Memoriał im. Romana Terlikowskiego.

Dariusz Giedziun (Olimp Nowa Sól) – jego podopieczni są autorami największych sukcesów ostatnich lat, jeśli chodzi o nowosolskie judo. W każdej kategorii wiekowej ma ciekawych judoków. W 2020 jego zawodnicy znowu stawali na podiach mistrzostw Polski. W tym roku pokazał też swoją pomysłowość – skoro władza zakazała treningów z powodu pandemii, to sam stworzył pod domem minisalę, gdzie trenowali jego zawodnicy. W drugim półroczu to zaprocentowało.

Marcin Janik (Korona Kożuchów) – ułożył, a w zasadzie układa cały czas Koronę i naprawdę dobrze ogląda się jej mecze. Piłkarze z Kożuchowa są po jesieni na dziewiątym miejscu w IV lidze, a sezon 2019/2020 – z jedną rundą – skończyli na miejscu ósmym. Pod jego wodzą Korona to solidny czwartoligowiec, którego jednocześnie stać na jeszcze lepszą grę. Wydaje się, że ta przyjdzie.

Mariusz Karpiński (Akademia Piłkarska Falubaz) – w naszej zabawie to ubiegłoroczny zwycięzca kat. trener. Jeśli chodzi o sprawy stricte sportowe, kwestie szkolenia, jest generałem w APF. Ze świeczką szukać lokalnie trenerów z większą wiedzą o piłce nożnej. W przeszłości „Karpik” trenował też trzecioligową Arkę. To on prowadził Ksawerego Kukułkę, który teraz coraz śmielej poczyna sobie w poznańskim Lechu.

Przemysław Kowalczyk (Błękitni Lubięcin/Arka Nowa Sól) – młody trener z Błękitnymi w poprzednim sezonie zajął szósty plac w A-klasie. Teraz wiedzie im się gorzej, po jesieni są na miejscu 12. Nominację dajemy jednak przede wszystkim za to, jak świetną robotę robi w grupach młodzieżowych Arki. Rodzice Arkowiczów wiedzą, o czym mówimy.

Tomasz Makowski (Maku Gym) – po prostu mistrz Makowski. Wielokrotny mistrz świata K-1 i muay thai. Teraz szef organizacji Makowski Fighting Championship, gdzie regularnie możemy obejrzeć kickboxing na najwyższym poziomie. To właśnie m.in. dzięki niemu zawodnicy Maku Gym wygrywają ważne walki, m.in. Michał Gołębiowski.

Rafał Nowak (Peleton Nowa Sól) – mimo pandemii udało mu się wraz z klubem przeprowadzić kolejną edycję Kaczmarek Electric MTB, kolarskiego święta w Nowej Soli. Rafał Nowak jest jedną z tych osób, które od dawna namawiały nowosolan, by wsiedli na swoje rowery. Zanim to się stało modne.

Marcin Oleksy (Akademia Piłkarska Dziesiątka) – bohater naszego reportażu sprzed tygodnia. 10 lat temu stracił nogę po wypadku. Wtedy był bramkarzem Korony. Ale po latach wrócił do sportu – gra w ampfutbolowej lidze w Warcie Poznań i trenuje dzieciaki w Dziesiątce. Jest inspiracją. Historia jego powrotu do sportu jest niesamowita.

Robert Pałka (Washi Konotop) – w gminie Kolsko rozkręcił bardzo ciekawy klub. Pobudził do działania zespół ludzi w Konotopie – młodzież, ale i rodziców. Washi jest już rozpoznawalnym klubem, podopieczni Roberta Pałki sięgają po tytuły mistrzów Polski. Jeżdżą na obozy, walczą z najlepszymi w kraju w judo i jiu jitsu.

Alan Raczkowiak (Trójka Nowa Sól) – w tym roku odmienił Trójkę, nadał jej nowego sznytu. Niewątpliwie to głównie Alan Raczkowiak stoi za tym, że nowosolanie zajmują po pierwszej rundzie wysokie czwarte miejsce w II lidze, czego raczej niewielu się spodziewało. Na ławce trenerskiej eksplozywny, energetyczny. Zrobi jeszcze w Nowej Soli wiele dobrego.

Marcin Reus (CNS) – w tym roku sporo crossfitowych imprez w Polsce i w Europie odwołano. Powód oczywisty: pandemia. Ale Marcin Reus miał czas, by spełniać się w roli, którą chyba coraz bardziej lubi – w roli trenera. „Zeus” pomagał i pomaga w budowaniu formy fizycznej zawodników Trójki czy Astry. Jest wulkanem pomysłów i dobrej energii. W tym roku z pewnością wróci do idei dużych zawodów crossfitowych na byłym Dozamecie.

Mieczysław Sobczak (Arka Nowa Sól) – szybko zbudował zespół, który wrócił do IV ligi po kompromitującym spadku. – Udało mi się scalić drużynę – mówił w maju w „TK”. W aktualnym sezonie Arka jest 10. w tabeli. W styczniu Sobczak był jednym z organizatorów turnieju ku pamięci zmarłego trenera Jacka Adamczaka.

Rafał Snoch (Ares Nowa Sól, siatkówka) – prezes Aresa Radosław Abramczyk mówi, że jest bardzo zadowolony z pracy, jaką w klubie wykonuje Snoch, trenując najmłodsze siatkarki. Bo to jest fundament szkolenia – podkreśla Abramczyk. Podopieczne trenera Snocha nie tylko odnoszą sukcesy na szczeblu lokalnym, ale sięgają po swoje w skali kraju, napędzają stracha rywalkom z większych klubów.

Patryk Szpera (Bokser Kożuchów/Sporty Walki Podbrzezie Górne) – Szpera pokazał w 2020, że Kożuchów chce kickboxingu! W styczniu w zamku zorganizował galę sportów walki, na którą przyszło 180 kibiców. Fighterzy kożuchowianina mają za sobą dużo startów, na których zdobyli jeszcze więcej medali. Pukają coraz śmielej do drzwi dużego kickboxingu.

Zenon Szpigun (Ares Nowa Sól, lekkoatletyka) – Trzeba nadać sens swojemu życiu, a zawodnicy szukają go np. na bieżni – mówił nam w czerwcu trener Aresa. Zenon Szpigun ma podejście do młodzieży, potrafi z nią rozmawiać. No i młodzi mu się odwdzięczają coraz lepszymi występami. Trener Szpigun mógł w 2020 cieszyć się sukcesami np. Marcela Woźniaka, Huberta Patoły, Szymona Koszeli i innych zawodników. Stworzył w Aresie fajną, rodzinną atmosferę.

Wiktor Zasowski (Astra Nowa Sól, siatkówka) – przejął Astrę przed sezonem i cały czas próbuje postawić na niej swoją pieczęć. Są momenty, kiedy ten zespół naprawdę ogląda się z przyjemnością, są też momenty gorsze. Póki co nowosolanie są na wysokim trzecim miejscu w II lidze. Mają rezerwę i jeśli Zasowskiemu uda się ją uwolnić, może być bardzo dobrze. Na pewno cel zielonogórzanin ma jeden: awans do I ligi. Niekoniecznie w tym sezonie, ale jednak.

Beniamin Żółtak (MKS Nowe Miasteczko) – jego MKS zajmuje w klasie A trzecie miejsce i ma tyle samo punktów co druga Łężyca. Zgrabnie poukładał sobie ten zespół. Aż tak wysoka pozycja w tabeli piłkarzy z Nowego Miasteczka jest zaskakująca i na pewno duża w tym zasługa trenera Żółtaka. Do tego jesienią w pucharze MKS u siebie napsuł krwi trzecioligowej Lechii Zielona Góra.

KLUBY

Adam Draczyński Running Team

Akademia Piłkarska Dziesiątka

Akademia Piłkarska Falubaz

Ares Nowa Sól (siatkówka i lekkoatletyka)

Arka Nowa Sól

Astra Nowa Sól (siatkówka i lekkoatletyka)

Bokser Kożuchów/Sporty Walki Podbrzezie Górne

CNS

Ippon Kożuchów

Jedynka Nowa Sól

KKS Nowa Sól

Klub Biegowy Wikon

Korona Kożuchów

Maku Gym

Nowosolska Grupa Biegowa

Nowosolski Klub Karate Kyokushin

Ósemka Nowa Sól

Peleton Nowa Sól

Pogoń Przyborów

SPARK BMX Racing Nowa Sól

Spartakus Otyń

Szkółka Piłkarska Hattrick

Trójka Nowa Sól

UKS SG Kożuchów

Washi Konotop.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Skip to content