Rzeka słów. W Nowej Soli będzie festiwal literacki [ROZMOWA]

– Nowosolski czytelnik jest wymagający i głodny pisanego słowa. O tym, jak istotną rolę odgrywamy w życiu wielu osób, przekonaliśmy się w trudnym dla każdego z nas czasie pandemii koronawirusa – mówi Tomasz Jędraszak, nowy dyrektor biblioteki w Nowej Soli

Mateusz Pojnar: Już opadły emocje po samej dyrektorskiej nominacji? Pewnie sporo gratulacji usłyszałeś?

Tomasz Jędraszak: Na samym początku chciałem bardzo serdecznie podziękować wszystkim za miłe słowa i wsparcie, jakie otrzymałem w tym czasie. To dla mnie bardzo budujące i motywujące.

Niezmiernie się cieszę z nowych wyzwań, które stoją przede mną. Wraz z nowym stanowiskiem i z nowym rokiem zamierzam zakasać rękawy i rozpocząć realizację swojej koncepcji.

Odczuwasz stres? Czy raczej ta nominacja to dla ciebie po prostu pozytywny bodziec do działania?

Najlepszą odpowiedzią na twoje pytanie będą słowa Katarzyny Grocholi: „Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że wygodniejsze jest znane. Każda zmiana powoduje stres i bardzo często unikamy czegoś dużo lepszego, chroniąc się przed stresem właśnie”.

Stres jest nieodłącznym elementem naszego życia, w każdym aspekcie, ale żeby zrobić krok do przodu, trzeba mu stawić czoła i nie bać się podejmować nowych wyzwań.

Wcześniej wiele lat biblioteką rządziła Elżbieta Gonet. Jak wspominasz współpracę z byłą dyrektorką MBP?

Układała nam się bardzo dobrze. Pani Elżbieta Gonet była dyrektorką wymagającą, pełną pasji i pomysłowości, ale również otwartą na wszelkie sugestie i propozycje pracowników. Przez blisko siedem lat naszej wspólnej pracy miałem możliwość przyglądać się jej strategii zarządzania biblioteką I zespołem pracowników.

Nie będzie przesadą, jeżeli powiem, że to, gdzie dzisiaj jestem, zawdzięczam przede wszystkim pani dyrektor. To właśnie ona dostrzegła we mnie potencjał i dała możliwość rozwoju zawodowego.

Pamiętasz swoje pierwsze dni w bibliotece w 2014 r.? Od razu odnalazłeś się w pracy bibliotekarza czy potrzebowałeś na to czasu?

Pierwszego dnia byłem bardzo zestresowany [śmiech], ale jednocześnie pełen chęci i zapału. Oczywiście potrzebowałem trochę czasu na poznanie zasad funkcjonowania instytucji, poszczególnych stanowisk pracy i systemów bibliotecznych. Ogromną pomoc w tej kwestii dostałem od osób pracujących w bibliotece, którzy poświęcili mi cenny czas, przekazali wiedzę i wprowadzili mnie w tajniki pracy bibliotekarza, żebym mógł się tam odnaleźć.

Kiedy już wdrożyłem się, to każdego dnia przychodząc do biblioteki starałem się udoskonalać swój warsztat pracy, doszkalać i wprowadzać nowe pomysły. Tej zasady trzymam się do dziś.

Pewnie przez okres, kiedy byłeś pełniącym obowiązki dyrektora, dobrze poznałeś pracę w bibliotece od strony człowieka, który nią zarządza?

To dla mnie było bardzo intensywne pół roku pracy, ale przede wszystkim duże wyróżnienie. Miałem możliwość zastosować w praktyce wiedzę, którą nabyłem w trakcie studiów i w czasie siedmioletniej pracy w bibliotece i w otyńskim samorządzie. Czynnie zarządzałem budżetem i kadrą, kreowałem swoją wizję organizacji pracy i działalności kulturalnej instytucji. To doświadczenie bardzo mi pomogło ocenić, jakie są mocne strony, a które wymagają poprawy. Na tej bazie stworzyłem moją koncepcję funkcjonowania MBP na lata 2021-2027.

A będziesz chciał w sposób znaczący coś zmieniać w funkcjonowaniu i organizacji pracy biblioteki? Czy raczej to będzie kontynuacja?

Jestem zwolennikiem ewolucji, a nie rewolucji. Zmiany w organizacji pracy biblioteki są konieczne, bo technologia idzie nieustannie do przodu, a potrzeby czytelników się zmieniają. Nie chcę zdradzać wszystkich pomysłów, ale uchylę rąbka tajemnicy [uśmiech].

Planuję wydłużyć godziny pracy w jednym dniu tygodnia, chciałbym również wprowadzić możliwość wypożyczania książek za pomocą tzw. bibliomatów/skrytek czy utworzyć tzw. pokój cichej pracy w czytelni ogólnej.

O wszelkich zmianach i udogodnieniach będę informował naszych czytelników na bieżąco, m.in. na łamach „Tygodnika Krąg”.

Chętnie o tym napiszemy. Jak oceniasz stan czytelnictwa w Nowej Soli? Mieszkańcy chętnie wypożyczają książki?

Ze statystycznego punktu widzenia liczba czytelników nowosolskiej biblioteki od wielu lat utrzymuje się na stałym poziomie, z lekkimi wahaniami. Myślę, że duży wpływ ma na to bogata paleta usług, które oferujemy.

Ale nie możemy dopuścić do stagnacji, musimy być na bieżąco z obowiązującymi trendami. Tego oczekuje od nas nowosolski czytelnik, który jest wymagający i głodny pisanego słowa. O tym, jak istotną rolę odgrywamy w życiu wielu osób, przekonaliśmy się w trudnym dla każdego z nas czasie pandemii koronawirusa.

Słyszałem, że masz w planach zrobienie festiwalu literackiego. Opowiedz, kiedy i gdzie się odbędzie i co szykujecie dla czytelników?

Moim zamysłem było zorganizowanie wydarzenia, z którym będzie kojarzona nasza biblioteka. W ten sposób narodził się pomysł utworzenia Nowosolskiego Festiwalu Literackiego „Rzeka Słów”. Pierwsza jego edycja, zaplanowana na połowę września, zostanie poświęcona literaturze fantastycznej. To oczywiście jest powiązane z setną rocznicą urodzin Stanisława Lema. Zaplanowaliśmy spotkania autorskie, koncerty, wystawy, ekspozycje, warsztaty, konkursy, gry i zabawy wpisujące się w nurt fantastyki.

Oprócz festiwalu macie już jakieś plany na inne wydarzenia? Co możesz zdradzić?

Nie chcę odkrywać wszystkich kart [śmiech]. Teraz są ferie dla dzieci, w tym roku wyjątkowo w formie zajęć online.

W marcu czeka nas Światowy Dzień Poezji, motywem przewodnim będzie życie i twórczość Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.

W maju zapraszam do Ogrodu Sztuk na otwarcie wystawy plenerowej Jakuba Pietrzyka.

We wrześniu przyłączamy się, jak co roku, do ogólnopolskiej akcji społecznej Narodowe Czytanie.

Pod koniec października myślimy nad przygotowaniem koncertu zaduszkowego. Do tego dochodzą nasze cykliczne propozycje, np. kawiarenki językowe, kawiarenka szachowa, dyskusyjne kluby książki, lekcje biblioteczne itd. Organizacja wydarzeń i ich forma będzie oczywiście uzależniona od sytuacji epidemicznej.

Może marzy ci się zaproszenie do Nowej Soli na spotkania autorskie największych gwiazd polskiej literatury, np. Olgi Tokarczuk, Andrzeja Stasiuka czy Szczepana Twardocha? W marcu ma wyjść nowa powieść Stasiuka, jest okazja.

Bardzo bym chciał, żeby w murach naszej biblioteki zagościli tacy twórcy jak Olga Tokarczuk, Szczepan Twardoch, Zygmunt Miłoszewski, Remigiusz Mróz i Marek Niedźwiecki. Prowadzimy rozmowy z najpopularniejszymi polskimi autorami, ale także z tymi mniej znanymi, lokalnymi. Moim celem będzie organizacja różnorodnych tematycznie spotkań, by każdy nasz czytelnik mógł wybrać interesujące go wydarzenie.

Czego ci życzyć na twoją zawodową przyszłość?

Żeby biblioteka każdego dnia była moją pasją i motywacją.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Skip to content