Dom spłonął doszczętnie. Właściciel podobną tragedię przeżył już 10 lat temu

W nocy z środy na czwartek (5-6 stycznia) wybuchł pożar w Solnikach w gminie Kożuchów. Na szczęście nie było ofiar

Zgłoszenie o pożarze do straży pożarnej wpłynęło w czwartek nad ranem dokładnie o 3.31. Ogień wybuchł w budynku jednorodzinnym, 2-kondygnacyjnym. Właściciel budynku w samej bieliźnie opuścił budynek o własnych siłach. Kiedy strażacy dotarli na miejsce, ogień był mocno rozprzestrzeniony.

– Właściciel poinformował dowódcę, że w środku może przebywać jego syn. Sytuacja była zatem bardzo groźna. Dodatkowo utrudnieniem w pierwszej fazie pożaru było to, że przed budynkiem znajdował się upalony kabel pod napięciem. Pogotowie energetyczne oczywiście było wezwane na miejsce, ale z początku to utrudniało pracę strażaków – mówi o okolicznościach zdarzenia Sebastian Olczyk, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nowej Soli.

Pierwszym działaniem strażaków było wprowadzenie do środka ratowników w sprzęcie ochronnym dróg układu oddechowego, żeby przeszukać pomieszczenia, by odnaleźć syna właściciela budynku. – W trakcie akcji okazało się, że poszukiwany młody mężczyzna dotarł na miejsce jeszcze przed podaniem pierwszego prądu wody – dodaje rzecznik nowosolskich strażaków.

Akcja gaśnicza zakończyła się po godzinie 10.00. – Była bardzo trudna, bo ogień był wszędzie, a temperatura wokół paleniska jest wysoka – ocenia Jarosław Intek, który dowodził akcją w Solnikach.

Z ogniem walczyło 10 zastępów straży pożarnej.

Dom spłonął doszczętnie. Straty są ogromne. Właściciel budynku stracił dom po raz drugi, bo podobną tragedię przeżył już 10 lat temu.

Przyczyna tego pożaru jest nieustalona. – W tej sprawie prowadzimy dochodzenie – informuje Justyna Sęczkowska, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Nowej Soli.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content