Garaż niezgody, czyli brazylijska telenowela

Wracamy do sprawy pana Stanisława. Przypomnijmy, córka naszego Czytelnika jest właścicielką jednej z działek w Otyniu. Na sąsiedniej stoi rozbudowany garaż, którego dach wystaje poza granicę działki, hacząc o teren jego córki. Sprawa przez pandemię ciągnie się jak brazylijska telenowela. I nie wiadomo, kiedy się zakończy

Wszystko toczy się od 2019 r. – Od tego czasu jest prowadzone postępowanie w sprawie rozbiórki nadbudowy i rozbudowy tego – jak się później okazało – całkowicie nielegalnie postawionego budynku. Sprawa do dnia dzisiejszego nie jest rozwiązana – mówił nam w listopadzie mieszkaniec Otynia. Mężczyzna podkreślał, że budynek stoi za blisko granicy działki jego córki. – Przepisy mówią, że powinien stać trzy metry od granicy, a stoi od niej niecałe pół metra. Przez dwa lata nie można tego wszystkiego rozstrzygnąć. Tak nie może być – grzmiał.

W skrócie

Pan Stanisław, działając z upoważnienia swojej córki, 6 czerwca 2019 r. napisał pierwsze pismo do właścicieli sąsiedniej działki z prośbą o dostosowanie garażu do przepisów prawa budowlanego, a w listopadzie 2019 sprawa trafiła do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Nowej Soli. Wtedy Czytelnik dostał informację o tym, że jest prowadzone postępowanie administracyjne. Po ponad dwóch miesiącach oczekiwania na informację odnośnie do jego sprawy, mieszkaniec napisał do PINB i zapytał, co jest powodem tak długiego oczekiwania. Z kolei w marcu 2020 wystosował skargę do starosty powiatu nowosolskiego. Napisał w niej, że otrzymał zawiadomienie z informacją o przedłużeniu terminu o kolejne trzy miesiące. Z dokumentów, które dostarczył nam Czytelnik, wynika, że od początku napisał łącznie sześć pism, w tym do wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego, jego powiatowego odpowiednika i starosty. A otrzymał 13 pism z PINB i jedno z LWINB.

W jednym z nich, z 21 kwietnia 2020, czytamy: „Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nakazuje rozbiórkę rozbudowy i nadbudowy przedmiotowego garażu wykonanej bez wymaganego pozwolenia na budowę”. W maju wpłynęło odwołanie sąsiada.

W listopadzie skontaktowaliśmy się z Maciejem Piosikiem, powiatowym inspektorem nadzoru budowlanego w Nowej Soli.

– Postępowanie zostało zakończone wydaniem decyzji przez PINB w Nowej Soli. Obecnie, w wyniku przysługującego złożonego odwołania przez inwestora, jest ono rozpatrywane przez organ drugiej instancji w Gorzowie Wlkp. – odpowiedział wtedy inspektor. I dodał: – Czytelnik, jako pełnomocnik właściciela, na bieżąco informowany jest o przebiegu postępowania i wszelkich rozstrzygnięciach w sprawie.

Never ending story

Na początku grudnia pan Stanisław napisał pismo do Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, w którym nawiązał do decyzji organu z 29 listopada 2021 roku. Odpowiedź otrzymał już po kilku dniach. Wynika z niej, że decyzją z końca listopada, wydaną w wyniku rozpatrzenia odwołania sąsiada, LWINB uchylił w całości i przekazał do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji decyzję PINB z 22 października, którą organ powiatowy nakazał sąsiadowi rozbiórkę garażu. Ta decyzja WINB ma charakter ostateczny, a „organ odwoławczy wydanym rozstrzygnięciem odniósł się do sprawy w wyczerpujący sposób”. W piśmie z 9 grudnia czytamy m.in., że: „W uzasadnieniu decyzji z dnia 29.11.2021r. Organ odwoławczy podzielił dotychczasowe ustalenia PINB w Nowej Soli o samowolnym charakterze budowy rozpatrywanego obiektu budowlanego – budynku garażowego, co wymagało podjęcia przez organ powiatowy postępowania administracyjnego w sprawie samowolnej budowy przedmiotowego garażu. Organ odwoławczy wskazał przy tym, że co do zasady za remont nie mogą być uznane roboty budowlane polegające na rozbiórce istniejącego obiektu i wzniesieniu obiektu nowego, nawet w tym samym miejscu, i odpowiadającego gabarytami pierwotnemu, a nawet z wykorzystaniem tych samych materiałów, oraz że nie stanowią też remontu przebudowa i ani rozbudowa”.

Co dalej?

15 grudnia do pana Stanisława nadano zawiadomienie z PINB w Nowej Soli, w którym poinformowano go, że z uwagi na niezakończone postępowanie wynikające m.in. „ze szczególnego skomplikowania merytorycznego, konieczności przeprowadzenia dodatkowych dowodów i ustaleń, oraz w związku z wprowadzeniem w kraju stanu zagrożenia epidemicznego jest konieczność przedłużenia terminu rozpatrzenia jego sprawy”. Rozstrzygnięcie ma nastąpić nie później niż dwa miesiące od dnia odwołania stanu zagrożenia.

Tego samego dnia nadano jeszcze jedno zawiadomienie. Tym razem o przeprowadzeniu oględzin planowanych na 19 stycznia. Mają się na nie stawić strony postępowania.

Pod koniec grudnia mieszkaniec Otynia napisał sprzeciw i skierował go do Lubuskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Uzasadniał w nim, że wciąż nie zna daty zakończenia jego sprawy, bo nikt nie jest w stanie określić, kiedy stan zagrożenia zostanie zniesiony.

Napisał też, że sprawy wymagające postępowania wyjaśniającego powinny być rozstrzygnięte w ciągu miesiąca, a te, które są szczególnie skomplikowane w ciągu dwóch miesięcy. Wszystko ciągnie się od 2019 roku, więc znacząco przekracza te terminy. Według naszego Czytelnika sprawa nie jest już skomplikowana, inspektor wydał już decyzję dot. garażu i nie potrzebuje od nowa zbierać informacji…

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content