Falubaz Cup: Bez presji, z uśmiechem [DUŻO ZDJĘĆ]

Cztery drużyny grały podczas nowosolskiej edycji turnieju organizowanego przez Akademię Piłkarską Falubaz. Dzieciaki grały bez presji, uśmiechy nie schodziły im z twarzy. O to chodzi!

Przez trzy tygodnie trwania Falubaz Cup (sześć turniejów) łącznie zagra w nim ok. 1400 zawodników. W ten weekend APF zorganizuje jeszcze ostatni turniej w Czerwieńsku, a w ub. sobotę przyszedł czas na Nową Sól. Zmagania roczników 2010-2011 odbyły się w hali „Elektryka”. W nowosolskiej odsłonie walczyło na boisku ponad 40 zawodników. Mecze odbywały się 2×12 minut. Grały zespoły: Dąb Przybyszów, Korona Wschowa i dwie kapele Akademii Piłkarskiej Falubaz (drużyna nowosolan z roczników 2010-2011 i zespół reprezentacyjny APF z 2011 r.).

– Na tę chwilę to największy turniej w woj. lubuskim – nie ma wątpliwości Damian Stopa, prezes APF. – To wynika z liczby zawodników w akademii i ilości naszych lokalizacji. W Nowej Soli zaczynaliśmy osiem lat temu i to już ósma edycja nowosolskiego turnieju. Jesteśmy wspierani przez miasto, jeśli chodzi o Falubaz Cup, tak że co roku chętnie tutaj wracamy. Moim docelowym marzeniem jest zrobienie turnieju międzynarodowego. Małymi krokami idziemy w tym kierunku, bo w tym roku w Czerwieńsku będzie Berlin United. W przyszłym myślę o zaproszeniu do Lubuskiego czołowych akademii w Europie. Być może taki turniej zrobimy na otwartym stadionie, niekoniecznie w hali – planuje Damian Stopa.

Akademii zależy przede wszystkim na tym, żeby dzieci miały jak najwięcej grania na FC. – I dzieciaki rzeczywiście grają w praktyce cały czas. Wyniki są drugorzędne. One też są oczywiście w jakiś sposób ważne, bo nakręcają chłopców, oni przecież przychodzą po to, żeby wygrywać. Ale chodzi o to, żeby grali bez presji – zaznacza Stopa.

Ostatecznie turniej w Nowej Soli wygrała Korona Wschowa, drugi był Dąb Przybyszów, a kolejne miejsca zajęli APF I i APF II.

Na koniec medale zawodnikom wręczył Andrzej Petreczko, przewodniczący rady miasta.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content