W Astrze wszystko na dobrej drodze

Przed Astrą Nowa Sól kolejny rok i kolejne wyzwania. To dobry czas na podsumowanie tego, co dotychczas wydarzyło się w kampanii 2018/2019. – W ubiegłym sezonie do każdej niespodzianki z naszej strony podchodziliśmy z euforią, teraz po jakichś porażkach z najlepszymi zespołami zostaje u nas niedosyt – mówi Przemysław Jeton, trener Astry. Ta zmiana optyki pokazuje siłę Koliberków

Przełom roku to czas podsumowań. Skupmy się na sezonie, który trwa. W kampanii 2018/2019 Astra Nowa Sól zagrała już 13 meczów. Zdobyliśmy 28 punktów, 32 sety padły naszym łupem, 17 wygrali rywale.

Póki co Astra zajmuje wysokie trzecie miejsce w tabeli. Na każde spotkanie Koliberków u siebie przychodzi mnóstwo kibiców, a zawodnicy dostarczają dużo emocji sportowych. Jest klimat na siatkówkę w mieście.

– To jest udany sezon, mówi o tym nawet miejsce w tabeli – podkreśla Przemysław Jeton, trener Astry. – Przed startem rozgrywek mieliśmy założenie, żeby znaleźć się po fazie zasadniczej w pierwszej czwórce, chociaż wiedzieliśmy, że będzie bardzo trudno tam się dostać. A w pewnym momencie walczyliśmy nawet o fotel lidera i niewiele nam zabrakło, żeby na niego wskoczyć. Jeśli chodzi o poszczególne wyniki, są dobre – dotychczas przegraliśmy tylko z teoretycznie silniejszymi od nas rywalami, ale zawsze po walce, po prostu w tych meczach nie odstawaliśmy sportowo. Te drużyny mają dużo bardziej ogranych zawodników, pokazaliśmy jednak, że w bezpośredniej konfrontacji nie jesteśmy skazani na porażkę. Przykładem są spotkania z Wałbrzychem. To jest zespół budowany na I ligę, my u siebie wygrywamy 3:1, a na wyjeździe wygrany praktycznie już mecz przegrywamy 3:2. Z Chrobrym u siebie przegraliśmy 3:2, w Głogowie 3:0, ale ten klub jest budowany na wyższe cele już teraz. W dwumeczu – mimo że ponieśliśmy porażki – nie odstawaliśmy. To było naszym celem: dorównywać na boisku najlepszym. Teraz przed nami nic innego jak ciężka praca i kontynuacja. Miejmy nadzieję, że w nowym roku zaliczymy kilka dobrych meczów, że zrobimy parę niespodzianek i utrzymamy się w tej pierwszej czwórce.

Trener Jeton jest zadowolony z kadry zespołu, która jest mocniejsza niż w poprzednim sezonie. To pokazują wyniki i miejsce w tabeli. – W ubiegłym sezonie do każdej niespodzianki z naszej strony podchodziliśmy z euforią, teraz po jakichś porażkach z najlepszymi zespołami zostaje u nas niedosyt. Personalnie się wzmocniliśmy na poszczególnych pozycjach.

– Kogoś wyróżniłbyś szczególnie po tym sezonie?

– W zasadzie można by wymienić cały zespół, a przede wszystkim podstawową szóstkę, która gra najwięcej: zaczynając od Maćka Januszewskiego, przez Pawła Skibickiego, Przemka Kępskiego, Alana Goltza i Adasia Sobotę – tym dwóm ostatnim niestety przydarzyły się ostatnio kontuzje i nie do końca można ich ocenić całościowo, ale w meczach, w których grali, naprawdę prezentowali się dobrze. Bartek Odwarzny – to jest siatkarz, który zawsze trzyma właściwy poziom i wkomponował się już od dawna w zespół. Wszyscy udźwignęli ciężar.

A jaki będzie 2019 rok według Przemysława Jetona? Dobrze byłoby dostać się do play-offów z jak najwyższej pozycji. Wtedy na pewno będzie łatwiej przejść kolejną rundę: – Cieszyłbym się, gdybyśmy trafili w pierwszej rundzie play-offów na przeciwnika, z którym spokojnie moglibyśmy sobie poradzić, na taki zespół na przetarcie. Później gra już najlepsza czwórka, więc wszystko jest możliwe. W naszej grupie II ligi nikt znacząco na plus nie odstaje i z każdym można powalczyć. Byleby zdrowie dopisywało, bo to jest najważniejsze. Staramy się budować formę i jeśli wszystko dopisze, podtrzymamy sferę mentalną i dobrą atmosferę, to wydaje mi się, że dalsza część sezonu powinna być też udana.

Teraz przed Koliberkami więcej meczów na wyjeździe, a we własnych ścianach zawsze łatwiej gra się gospodarzom. – Żagań, Oława czy Bielawa – w tych miejscach gra się bardzo trudno i nie jeden zespół tam się męczył. Musimy jednak dalej pokazywać swoją wyższość i te spotkania będą próbą naszego charakteru i formy – puentuje szkoleniowiec zespołu z Nowej Soli.

Do Przemka i reszty zespołu: trzymamy kciuki!

1. Wałbrzych1334
2. Głogów1328
3. Nowa Sól1328
4. Żagań1325
5. Milicz1321
6. Oława1319
7. Bielawa1318
8. Głuchołazy1310
9. Bolesławiec138
10. Legnica134

 

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content