Zapisz się na Bieg do Pustego Grobu!

Piękny bieg z metafizyką w tle odbędzie się co prawda dopiero w świąteczny poniedziałek 22 kwietnia, ale zapisy już wystartowały. Trzeba się spieszyć. Limit to 980 osób. Biegacze już po raz siódmy ruszą, żeby sprawdzić, czy grób rzeczywiście jest pusty. I pomogą bezdomnym

W niecałe dwie godziny od startu zapisów zgłosiło się… prawie 100 osób! A dzień później, w czwartek 3 stycznia chęć udziału w biegu zadeklarowało już prawie 200 sportowców. Ta liczba oczywiście cały czas rośnie.

Zgłaszać się można na stronie internetowej www.super-sport.com.pl, koszt zapisu to 50 zł – 5 zł z każdego wpisowego powędruje do bezdomnych, podopiecznych Dzieła Pomocy św. Ojca Pio.

Trasa biegu będzie miała 10 km, jak zawsze uczestnicy przemierzą główne ulice Nowej Soli. Pierwszy oficjalny trening przed tym wydarzeniem odbędzie się 3 lutego.

Zachęcamy wszystkich do zapisów! No właśnie, a skąd bierze się fenomen, wyjątkowość nowosolskiego Biegu do Pustego Grobu? Przypomnijmy parę wypowiedzi organizatorów i uczestników sprzed roku. Tak na zachętę.

– Aspekt religijny jest dla mnie rzeczywiście najważniejszy. Dla mnie każdy bieg jest takim biegiem pewnych religijnych rozważań – czasem zastanawiania się nad sensem życia, poszukiwania Boga i z każdym dotarciem do mety jest ta niesamowita eksplozja radości. Na wszystkich swoich startach staram się przeplatać koraliki różańca. Po zmartwychwstaniu Jezusa kobiety ujrzały pusty grób, powiedziały o tym apostołom, którzy pobiegli, tak jak my w świąteczny poniedziałek, żeby sprawdzić, czy faktycznie grób jest pusty – mówiła Marlena Ratajczak z komitetu organizacyjnego biegu.

Romuald Fedorczak, kolejny z organizatorów: – Pewnie na samym początku nikt się nie spodziewał, że aż tak to się rozrośnie. Ale z czasem, gdy fala i moda na bieganie rosła, to zauważyliśmy, że z tym wielkanocnym biegiem wstrzeliliśmy się idealnie. Ta data, drugi dzień świąt, jest idealna. Do niedawna nie było innych biegów, aczkolwiek teraz kolejne dwa lub trzy w Polsce są. Na tamten czas, czyli rok 2013, była to inicjatywa jedyna. Nie można zapominać, że ważny jest ten wydźwięk eucharystyczny, czyli wierni chętnie dali się namówić, żeby odejść od stołów i poświętować w inny sposób, sprawdzając, czy grób jest pusty. Ale nie zapominajmy, że to bieg dla wierzących, ale także wątpiących.

Andrzej Bandurowski, nowosolski biegacz, w 6. edycji wziął udział z całą rodziną: – Fajne jest to, że mieszkańcy ulic, którymi biegniemy, z własnej inicjatywy też wspomagają biegaczy kubkiem wody. (…) Warto jest pobiec w Biegu do Pustego Grobu, oderwać się od stołu, spotkać ze znajomymi, a msza dla biegaczy po dekoracji sprawia, że święta przeżywa się inaczej, bardziej wyjątkowo. Dla mnie warto jest biec też właśnie dlatego, że biegniemy całą rodziną.

Drodzy Czytelnicy, 22 kwietnia widzimy się na starcie!

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content