I hop ponad Tęczę! Trójka miała wygrać i wygrała

Żeby przeskoczyć Kościan w tabeli, Trójka u siebie musiała z nim wygrać. I wygrała. Ale nie chce zadowalać się 10. miejscem, bo od ósmego dzieli ją tylko dwa punkty. Plan minimum jest wykonany: utrzymanie mamy już zapewnione

Trójka Nowa Sól – Tęcza Kościan 29:24 (15:13)

Trójka: Rapiejko, Florczak (7 bramek), Kokot (1), Stelmasik, Bortnowski (1), Uchal (3), Orliński, Kowalski (4), Sz. Lisiewicz (2), Paszkiewicz (1), Hajnysz (1), Hutnik, Brychcy, Buda (1), Dymkowski (8), G. Lisiewicz

– Na początku przegrywaliśmy już czterema bramkami i to dobrze wróżyło – mówi trener Trójki Alan Raczkowiak. Mówi całkiem serio, bo jakoś tak się składa, że często lepiej nam się goni, niż broni wyniku. To potwierdził sobotni mecz. Z tego 3:7 w 9. minucie zrobiło się 10:10 w 22.

Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 15:13 dla gospodarzy.

W drugiej części nowosolscy piłkarze ręczni zachowali zimne głowy. Kontrolowali sytuację na boisku i nie pozwolili zbliżyć się gościom na tyle, by nasi kibice zaczęli drżeć ze strachu przed porażką. A, jak wiemy, ten mecz był ważny szczególnie: zwycięstwo oznaczało, że przeskoczymy Tęczę Kościan w tabeli I ligi.

Kolejny raz w bramce świetnie spisywał się Grzegorz Lisiewicz. Widać, że hala przy ul. Botanicznej go niesie. W dodatku dobrą formę zaprezentowali snajperzy Artur Dymkowski (osiem bramek) i Jakub Florczak (siedem).

W rezultacie zainkasowaliśmy trzy punkty po pewnej wygranej 29:24.

– Najbardziej cieszy mnie to, że jak już wyszliśmy na prowadzenie, utrzymaliśmy je do końca – podkreśla trener Raczkowiak. – Mieliśmy kontrolę nad tym meczem i to jest dla mnie najistotniejsze. Często boję się naszych końcówek meczów, ale dzisiaj byliśmy skoncentrowani i chciałbym, żeby zespół zawsze tak funkcjonował.

Alan Raczkowiak chwali swoją drużynę: – Założenia w obronie były realizowane i za to jestem chłopakom wdzięczny. Straciliśmy tylko 24 bramki, a Kościan w drugie tempo gra lepiej niż niektóre zespoły będące wyżej w tabeli. W ataku pozycyjnym nie mogli się przez nas przebić.

Raczkowiak przyznaje, że Trójce znowuż coraz więcej dają Jakub Florczak i Patryk Bortnowski. Obaj dochodzą do pełni formy po ciężkich kontuzjach. – Ta blokada, szczególnie u „Florka”, mija – zwraca uwagę szkoleniowiec Trójki. – Sam jestem po dwóch operacjach barku i wiem, że powrót na boisko nie jest łatwy. Kuba rzucał dzisiaj niesamowicie.

Wywołany do tablicy Florczak mówi tak: – To był dobry mecz w naszym wykonaniu. Mieliśmy pewne założenia i staraliśmy się je realizować. Ta wygrana kosztowała nas trochę zdrowia, ale jeśli chcemy zdobywać kolejne punkty, to za darmo nikt nam ich nie da. Do kolejnych spotkań też musimy podejść w pełnym skupieniu i zdobywać następne punkty.

Matematyka nie kłamie: Trójka na trzy kolejki przed końcem sezonu utrzymanie ma już pewne. Do II ligi leci tylko jedna drużyna, my zajmujemy 10. miejsce.

Plan minimum został wykonany. Ale można zagrać o coś więcej. – Rozwijamy się w tej lidze – podkreśla Alan Raczkowiak. – Po tym meczu możemy spoglądać nawet w kierunku ósmego miejsca. Ono jest w naszym zasięgu i będziemy o nie walczyć. Widać progres. Rotujemy składem i każdy daje tej drużynie coś dodatkowego. Wierzę, że jesteśmy w stanie przeskoczyć nie tylko Tęczę Kościan.

W najbliższą sobotę 30 kwietnia zagramy w Legnicy.

19. kolejka I ligi:

Leszno – Legnica 23:23 <3:0>

Świdnica – Poznań 35:24

Zielona Góra – Świebodzin 31:30

Gorzyce Wielkie – Kąty Wrocławskie 26:31

Grodków – Oborniki Śląskie 34:34 <6:5>

1. Oborniki Śląskie1946
2. Kąty Wrocławskie1942
3. Poznań1939
4. Zielona Góra1937
5. Świebodzin1833
6. Grodków1829
7. Leszno1926
8. Świdnica1922
9. Gorzyce Wielkie1920
10. Nowa Sól1920
11. Kościan1918
12. Legnica197

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content