Damianowi ręka nie zadrżała! A Trójka wyrwała punkty Spartakusowi

– Liczy się charakter, walka i to, żeby pomóc szczęściu – mówi po meczu ze Spartakusem Alan Raczkowiak, trener Trójki. Nowosolanie ograli gospodarzy, a teraz czekają na sobotni mecz z Legnicą. – Będą decydowały detale – podkreśla Raczkowiak

Spartakus Buk – Trójka Nowa Sól 30:31 (16:14)

Trójka: Rapiejko, Ostrowski, Florczak, Kokot (2 bramki), Stelmasik (1), Bortnowski, Uchal (4), Orliński (4), Kowalski (4), Jaskółka, Raczkowiak (2), Sz. Lisiewicz (3), Kwiatkowski (2), Ceglarz, Hajnysz (9), Karp

Laik, który spojrzałby na tabelę, stwierdziłby, że mecz Trójki z Bukiem przebiegnie nam szybko, łatwo i przyjemnie. Ale nowosolanie wiedzieli, że wcale nie będzie łatwo, mimo że beniaminek jest dopiero na 10. miejscu w tabeli. – Trzeba pamiętać, że druga runda rozgrywek jest nowym otwarciem – zwraca uwagę Alan Raczkowiak, trener Trójki. I rzeczywiście Buk w rundzie rewanżowej wygląda dużo lepiej – i sportowo, i po prostu wynikowo. – Obyli się w II lidze. Po drugie wiedzieliśmy, że to podobny zespół do naszego pod względem charakteru i woli walki – podkreśla Raczkowiak.

Trenera Trójki cieszą powroty Patryka Bortnowskiego i Jakuba Florczaka, którzy w sobotę po dłuższej przerwie pojawili się już na boisku. Teraz będą pracować nad tym, by wrócić do pełni formy.

Początek meczu należał do nas, nowosolanie wyszli na prowadzenie 3:0. – Później szyki pokrzyżowały nam trochę dwie kary Marcina Hajnysza, który jest filarem naszej obrony, tym bardziej że nie mieliśmy w tym meczu do dyspozycji Jarka Paszkiewicza – mówi Alan Raczkowiak. – Od 20. minuty zaczęliśmy popełniać proste błędy, które Buk wykorzystał. Mieliśmy okres przestoju w ataku pozycyjnym.

Do przerwy Spartakus wygrywał 16:14.

Na początku drugiej połowy byliśmy nieskuteczni w ofensywie, w 39. minucie przegrywaliśmy 22:17.

I wtedy nasi pokazali to, z czego słyną. Charakter!

Zaczęliśmy gonić. W 52. minucie zrobiło się 27:27. – Za ten fragment meczu czapki z głów dla chłopaków – uśmiecha się trener Trójki. Nasz zespół zaczął dobrze wyprowadzać kontrataki, z przodu grać bardziej kombinacyjnie, a jednocześnie solidniej w obronie. – Cieszę się, że w samej końcówce zachowaliśmy zimną krew – podkreśla Alan Raczkowiak. – Wytrzymaliśmy stres. Trzeba też pochwalić Damiana Uchala, który rzucił ważne bramki ze skrzydła. Szacunek dla niego, że ręka mu nie zadrżała. Musimy zrobić dużą analizę.

Trener Trójki dodaje, że konieczna jest dogłębna analiza tego meczu: – Mieliśmy dużo szczęścia, ale z drugiej strony szczęściu trzeba pomagać. Miałem w pewnym momencie déjà vu meczu ze Świdnicą – tam był identyczny wynik, ale na korzyść rywali, traciliśmy bramki z dobitek, a z Bukiem to my tak rzucaliśmy. I tym razem na szczęście to Trójka wygrała. Wyniki 19. kolejki pokazały, jak nasza liga się wyrównała i tak naprawdę wszędzie może być ciężko. Liczy się charakter, walka i to, żeby pomóc szczęściu.

W sobotę o godz. 15.00 w hali przy ul. Botanicznej Trójka zagra z Legnicą i ten mecz odbędzie się normalnie. – Spodziewam się mocnego, fizycznego starcia. Będą decydowały detale. Plusem dla nas jest to, że gramy u siebie – ocenia trener Trójki Nowa Sól.

19. kolejka II ligi:

Brzeg – Komprachcice 27:27 <6:5>

Środa Wlkp. – Wolsztyn 33:28

Legnica – Dzierżoniów przeł.

Kościan – Oborniki 29:28

Oleśnica – Świdnica 29:27

1. Kościan1645
2. Świebodzin1644
3. Świdnica1739
4. Legnica1737
5. Nowa Sól1634
6. Oborniki1627
7. Wolsztyn1825
8. Środa Wlkp.1821
9. Brzeg1817
10. Buk1816
11. Komprachcice1610
12. Oleśnica1710
13. Dzierżoniów175

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content