„Olo” strzelił Widzewowi! Marcin Oleksy z golem w niesamowitej lidze

olor: #000000;">Marcin Oleksy, który gra w piłkarskiej lidze dla zawodników po amputacji, strzelił w niej debiutanckiego gola. I to komu – Widzewowi Łódź! – Bardzo się cieszyłem, bo to był pierwszy gol turnieju – podkreśla „Olo”. Ale zawody niestety szybko się dla niego zakończyły

olor: #000000;">Turniej ampfutbolowej ekstraklasy odbył się w Poznaniu i drużyna gospodarzy, w której gra Marcin Oleksy – Warta Poznań – grała na otwarcie z łódzkim Widzewem. Wygrała 5:0. – Mecz szybko zaczął nam się dobrze układać, strzeliłem bramkę na 1:0 – uśmiecha się „Olo”. – Bardzo się cieszyłem, bo to była pierwsza bramka turnieju, moja debiutancka w ampfutbolu. Ale tak naprawdę ta moją radość trwała tylko do 31. minuty meczu. Wtedy turniej się dla mnie zakończył.

olor: #000000;">Kontuzja

olor: #000000;">Marcin chciał wyłuskać piłkę od przeciwnika, ale sytuacja potoczyła się na tyle niefortunnie, że złamał kość strzałkową. – Usłyszałem od razu lekki dźwięk pęknięcia i byłem pewien, że coś jest nie tak – wspomina nasz zawodnik. – Następny mecz swojej drużyny oglądałem już w szpitalu w internecie. Szkoda, bo wydaje mi się, że byłem bardzo dobrze przygotowany do tego turnieju. Pracowałem nad tym, żeby się pokazać z dobrej strony. Pech sprawił, że nie mogłem już pomóc kolegom w dalszej części turnieju.

olo1-300x199.jpg" alt="" width="614" height="407" srcset="http://tygodnikkrag.pl/wp-content/uploads/2021/04/20-olo1-300x199.jpg 300w, http://tygodnikkrag.pl/wp-content/uploads/2021/04/20-olo1-1024x681.jpg 1024w, http://tygodnikkrag.pl/wp-content/uploads/2021/04/20-olo1.jpg 1080w" sizes="(max-width: 614px) 100vw, 614px" />

olor: #000000;">fot. Piotr Leśniowski

olor: #000000;">Ale „Olo” nie załamuje się: – Trudno, trzeba teraz się kurować i czekać na następny turniej, który odbędzie się za dwa miesiące. Lekarz powiedział, że na sześć tygodni mam sobie wybić piłkę z głowy. Później liczę, że powoli będę mógł wejść na boisko. Mam nadzieję, że uda się chociaż pograć po kilka minut w meczu.

olor: #000000;">0:1 z Wisłą Kraków

olor: #000000;">Póki co wróćmy do tego, co działo się w ubiegły weekend. Drugi mecz Warta zagrała z Legią Warszawa, mistrzem rozgrywek, który w tym roku będzie grał w Lidze Mistrzów ampfutbolu. Przez pierwsze pół godziny utrzymywał się bezbramkowy remis, było nieźle. – Chyba zabrakło nam kondycji, do tego Legia zaczęła rozmontowywać nas w obronie – opowiada Marcin Oleksy. – W końcu straciliśmy cztery bramki w przeciągu trzech-czterech minut. W niedzielę z kolei graliśmy z Wisłą Kraków, która zbroiła się przed sezonem i ma świetnych zawodników, kadrowiczów. Też graliśmy w bardzo dobrym stylu, potrafiliśmy ich odprowadzać do boku, gdzie byli mniej groźni. Mimo wszystko przegraliśmy 0:1 po bramce z zamieszania.

olor: #000000;">Na koniec Warta zagrała jeszcze z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Po dwóch porażkach wyszła ospała, Podbeskidzie miało kontrolę nad tym spotkaniem. W efekcie poznaniacy przegrali 0:5.

olor: #000000;">Przypomnijmy. Marcin Oleksy to były piłkarz Arki Nowa Sól i Korony Kożuchów. Jest laureatem tegorocznej nagrody specjalnej „Tygodnika Krąg” w ramach 3. Plebiscytu Najpopularniejsi Sportowcy Powiatu Nowosolskiego. W 2010 r. stracił nogę w wypadku, po latach wrócił do sportu. Nasza redakcja dała mu nagrodę za hart ducha, determinację i wolę powrotu. Za potwierdzenie tego, że nie ma rzeczy niemożliwych.

olor: #008000;">E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content