Jak jest z powiatową edukacją? Powstała specjalna diagnoza

– Chyba najważniejszą kwestią jest to, że macie państwo szeroką ofertę kształcenia, co wynika też z opinii samych uczniów – to jeden z wielu wniosków z opracowanej diagnozy szkolnictwa ponadpodstawowego, które na posiedzeniu połączonych komisji rady powiatu przedstawiła dr Joanna Frątczak-Müller z Uniwersytetu Zielonogórskiego

W posiedzeniu komisji uczestniczyli radni i dyrektorzy szkół, którzy wysłuchali obszernego omówienia całej diagnozy. Poza dr Joanną Frątczak-Müller współautorką diagnozy jest Anna Mielczarek-Żejmo, także pracowniczka naukowa UZ.

Na wstępie dr Frątczak-Müller podkreślała, że szkolnictwu można było się przyglądać z różnych perspektyw, m.in. analizując zasoby finansowe lub instytucjonalne. – My przyjęłyśmy perspektywę rynku pracy, bo jest pierwszym, podstawowym celem edukacji na tym poziomie: żeby przygotowywała kadry na potrzeby lokalnego rynku pracy – mówiła na wstępie omawiania diagnozy.

Co z niej wynika? Na pewno wiele bardzo pozytywnych rzeczy dla organu prowadzącego ponadpodstawową edukację, ale też jasno wskazuje obszary, które są do poprawy.

Kierunki muszą być powiązane z rynkiem pracy

Autorki dokumentu analizowały m.in. to, jak kierunki kształcenia są podzielone między szkoły. – Chyba najważniejszą kwestią jest to, że macie państwo szeroką ofertę kształcenia, co wynika też z opinii samych uczniów. Wygląda na to, że zaspokaja potrzeby zarówno związane z ich zainteresowaniami, jak i z rynkiem pracy. Uczniowie faktycznie mówili w większości o tym, że wybierają kierunki kształcenia zgodnie z ich zainteresowaniami, zdolnościami i planami. Niektórzy mówili też o względach praktycznych dotyczących transportu. Wybierali szkołę, która mieści się blisko miejsca zamieszkania i mówili, że z tego powodu warto było ją wybrać – opowiadała radnym dr Joanna Frątczak-Müller.

Odniosła się także do całościowej oferty kształcenia, która – jak wynika z diagnozy – jest dostosowana do potrzeb rynku pracy. – Myślę, że to ogromna wartość tego sektora. Z urzędu pracy dostaliśmy informację, że mamy do czynienia z bardzo niskim udziałem absolwentów szkół wśród ogółu bezrobotnych – to tylko 50 osób. Poza tym w sondażach pytaliśmy nauczycieli o to, czy przygotowywanie nowych kierunków kształcenia powinno być powiązane z rynkiem pracy. Tutaj 82 proc. było przekonanych, że tak – dodała autorka opracowania.

Kierunki z nadwyżką i deficytowe

Ale są też bariery, jeśli chodzi o kierunki kształcenia, które dotyczą występowania zawodów deficytowych i nadwyżkowych w powiecie.

Nadwyżka liczby absolwentów dotyczy pracowników administracyjnych i biurowych, biur podróży i organizacji obsługi turystycznej, sekretarek i specjalistów administracji publicznej. – To nie jest tak, że to bezpośrednio jest związane z kierunkami kształcenia, które są w szkołach powiatu, bo trochę inna klasyfikacja występuje w urzędzie pracy, a trochę inna w edukacji. Niemniej jednak kształcicie państwo w takich obszarach, w których najprawdopodobniej mogą się rekrutować bezrobotni lub przyszli bezrobotni ze względu na już występujące nadwyżki. To dotyczy technika hotelarstwa, technika obsługi turystycznej, ekonomisty, organizacji reklamy i logistyka. W tych obszarach są zapisane pewnego rodzaju działania administracyjne, które nie są dziś poszukiwane na powiatowym rynku pracy – podkreśliła dr Frątczak-Müller.

Mówiła też o sektorze powiatowej edukacji w kontekście kobiet. Ich bezrobocie – to stała tendencja – jest generalnie wyższe niż u mężczyzn. – Wygląda na to, że trzeba byłoby sformułować pewną koncepcję kierunku, który byłby bardziej dostosowany do potrzeb dziewcząt. Z danych za 2020 r. wynika, że ponad 70 bezrobotnych kobiet do 24. roku życia pochodziło z ZSP nr 4, a blisko 30 z CKZiU. Warto się temu przyjrzeć – zauważyła współautorka diagnozy.

Widać dysproporcję infrastrukturalną”

W dalszej części bardzo obszernego omówienia diagnozy zwracała także uwagę na finansowanie jednostek oświatowych. Socjolożka zaznaczyła, że „mamy do czynienia z bardzo dokładnym liczeniem każdej złotówki” i „wyraźnym dążeniem do racjonalizacji wydatków”.

– Poza tym to sektor, w którym jesteście państwo bardzo skuteczni w pozyskiwaniu pieniędzy unijnych. W latach 2017-2020 powiat otrzymał 12 mln zł na inwestycje, co jest sukcesem. Ale jednocześnie jest to przyczyna pewnej bariery związanej z nierównowagą infrastrukturalną szkół. Natomiast wydaje się oczywistym, że w tym zakresie powinna być pewna lista kolejkowa i konkretne, całościowe remonty są lepsze niż remonty doraźne. Widać, że organ prowadzący przykłada wagę do jakości infrastruktury ze względu na to, że ponosi dodatkowe koszty. W latach 2015-2020 było to niemal 17 mln zł – mówiła socjolożka i zwróciła uwagę na widoczną dysproporcję infrastrukturalną: – O ile pięknie wyglądają dwie główne szkoły, czyli CKZiU i liceum ogólnokształcące, widać brak znaczących inwestycji szczególnie w ZSP nr 2, ZSP nr 4 czy ZSP 5 – podkreśliła współautorka opracowania.

Wysokie nabory

Z diagnozy wynika, że efektywność przeprowadzania naborów do szkół ponadpodstawowych jest bardzo wysoka. W ostatnich pięciu latach utrzymuje się na stałym poziomie osiągając 83 proc. wśród absolwentów szkół podstawowych.

– Istotne jest to, co dzieje się z pozostałymi 17 proc., bo tego w diagnozie nie badaliśmy. Od państwa słyszę, że uczniowie o szczególnych uzdolnieniach odpływają do Zielonej Góry. Natomiast z perspektywy analizy całego systemu poziom 83 proc. jest wystarczający do tego, żeby funkcjonował sprawnie – podkreśliła dr Joanna Frątczak-Müller.

W tym kontekście ważna jest też jeszcze jedna informacja: dane Urzędu Statystycznego wskazują na zbliżający się niewielki wyż demograficzny, który przejdzie przez powiat w latach 2022-2027. – Oznacza, że w najwyższym okresie wyżu zwiększy się liczba oddziałów w szkołach o trzy-cztery. Zwyżka powinna ułatwić dopełnianie oddziałów klasowych do liczby 30 uczniów w każdym – zaznaczyła socjolożka.

Ale nie jest tylko kolorowo. Są obszary wymagające korekty, do których należy na pewno poprawa wyników zdawalności egzaminów na kierunkach w technikach, wyników matur, w niektórych przypadkach dostosowanie oferty kształcenia do potrzeb lokalnego rynku pracy, a także lepsza współpraca ze szkołami podstawowymi oraz praca, która jest do wykonania w zakresie doradztwa zawodowego.

Wnioski i rekomendacje wynikające z opracowania będą fundamentem do stworzenia dokumentu „Polityka oświatowa Powiatu Nowosolskiego – strategia na lata 2021-2026”.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content