Powiat nowosolski dołączył do Lubuskiego Trójmiasta

Stosowną uchwałę w tej sprawie przegłosowali radni. Co jeszcze działo się na sesji? Rada powiatu odrzuciła dwie skargi – dotyczące DPS-u i sprawy wokół konkursu na szefa referatu informatyki i cyfryzacji w starostwie powiatowym. Było też o obwodnicy Kożuchowa

Jednym z najważniejszych punktów sesji rady powiatu nowosolskiego było podjęcie uchwały ws. przystąpienia powiatu do stowarzyszenia Lubuskie Trójmiasto.

Na sesję przyszła Beata Kulczycka, radna wojewódzka i wiceprezeska zarządu LT. – Składka w stowarzyszeniu wyliczana jest siłą głosów, które państwo macie na walnym zebraniu członków stowarzyszenia – tłumaczyła radnym tuż przed głosowaniem Kulczycka. Dla powiatu wynosi ok. 19,5 tys. zł. – Ale jest też przywilej wstępujący: uchwałą walnego zgromadzenia zawsze można być zwolnionym ze składki w roku, w którym się wstępuje do stowarzyszenia – precyzowała radna wojewódzka.

Budżet Lubuskiego Trójmiasta został ustalony na poziomie ok. 390 tys. zł. Powiat na walnym ma 18 głosów – ta liczba wynika ze statutowych rozwiązań: każde rozpoczęte 10 tys. mieszkańców oznacza dwa głosy. – Co w sumie na 360 głosów daje państwu 5-procentowy udział – mówiła Kulczycka.

Radny Przemysław Ficner pytał m.in., jakie namacalne korzyści będą wynikały z przystąpienia powiatu do LT.

Beata Kulczycka odpowiedziała: – Chciałabym powiedzieć, że państwu należy się pula ZIT-owska [ZIT, czyli Zintegrowane Inwestycje Terytorialne – red.] na poziomie 300 euro na mieszkańca, ale nie powiem, bo to jest negocjowane z zarządem województwa lubuskiego i na dziś nikt nie wie, jaki będzie efekt.

Kulczycka mówiła też, że w gronie Lubuskiego Trójmiasta będzie można rozmawiać m.in. o tym, by w przyszłości miasta nie dublowały się w kontekście np. szkolnictwa. – Jeśli chodzi o szkolnictwo zawodowe, szkoły często nie są ze sobą skorelowane, a pracownie są wyposażane podwójnie – w Zielonej Górze i Nowej Soli. Chcemy w Lubuskim Trójmieście to uspójnić – tłumaczyła wiceprezeska stowarzyszenia.

Według niej dużym wyzwaniem jest służba zdrowia. – Żeby placówki nie konkurowały ze sobą o pacjenta – podkreślała.

Beata Kulczycka dodała: – Dzisiaj konsultowany jest program funduszowy, który stanowi źródło finansowania naszych zamysłów, planów i działań. Przed nami twarde rozmowy z zarządem województwa, jak te środki będą alokowane i jakie partnerstwa będziemy tworzyć, by je wykorzystać.

Głosowało 20 radnych, 15 było za wstąpieniem powiatu do LT, a pięcioro się wstrzymało.

Radni chcą obwodnicy

Teraz będzie długa nazwa – „Podjęcie apelu w sprawie ujęcia przedsięwzięcia inwestycyjnego pn. «Budowa obwodnicy Kożuchowa – Etap I – dojazd w kierunku węzła na autostradzie A-4 oraz do drogi ekspresowej S-3« w regionalnym planie transportowym pn. »Regionalny Program Rozwoju Transportu Województwa Lubuskiego z prognozą rozwoju do roku 2030« na liście przedsięwzięć priorytetowych – podstawowych”. To pomysł trojga radnych powiatowych z Kożuchowa – Aliny Śmigiel, Zygmunta Muszyńskiego i Andrzeja Staroszczuka. Staroszczuk podkreśla, że dużą rolę odegrała w tej sprawie również Beata Kulczycka.

Dziś obwodnica Kożuchowa jest na liście rezerwowej.

Apel przedstawił na sesji właśnie radny Andrzej Staroszczuk, jednocześnie członek zarządu powiatu. – Obecnie skrzyżowanie dróg wojewódzkich znajduje się w centrum Kożuchowa – zwracał uwagę. – Stypułów jest wsią położoną wzdłuż drogi wojewódzkiej 296, w którym mieszka tysiąc mieszkańców. Dzisiejszy układ komunikacyjny w obu miejscowościach nie zapewnia płynnego przejazdu. Ulice są wąskie, a ich geometria i charakter nie pozwalają na szybki, płynny przejazd przez stare zabudowania.

Andrzej Staroszczuk

Radni zwrócili uwagę, że „taka obwodnica poprawiłaby standard życia mieszkańców i ich bezpieczeństwo”.

– Stworzyliśmy ten apel w trosce o rozjeżdżane miasto. Jesteśmy przekonani, że budowa takiej obwodnicy jest zasadna. Mamy wielką nadzieję, że w końcu ta inwestycja dojdzie do skutku – mówi „Tygodnikowi Krąg” Andrzej Staroszczuk.

Kwestię obwodnicy od lat podnosi Zygmunt Muszyński. – My walczyliśmy o to już w latach 90., kiedy byłem członkiem zarządu miasta Kożuchów – wspominał na sesji. – Ten apel dzięki Beacie Kulczyckiej dostał nowego powiewu.

Skargi odrzucone

Radny Andrzej Ziarek, szef komisji skarg, wniosków i petycji, rekomendował w jej imieniu przyjęcie jako zasadne dwóch skarg.

Pierwsza dotyczyła działań dyrektorki Domu Pomocy Społecznej w Kożuchowie. Na sesję przyszło kilku pracowników DPS, głos zabierał też Rafał Jaworski z „Solidarności”. Ośmioro radnych zagłosowało za zasadnością skargi, 10 przeciw, a dwóch się wstrzymało.

Jeśli chodzi o drugą skargę – dotoczyła działań starosty związanych z konkursem na szefa referatu informatyki i cyfryzacji w starostwie powiatowym. Dziewięcioro radnych było za jej zasadnością, a 10 przeciw.

Tym samym obie skargi zostały przez radę powiatu nowosolskiego odrzucone.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content