Czytelnik: „Na fontannach piją, śmiecą, niszczą ławki”. Straż miejska: „Zrobimy tam monitoring”

Nasz Czytelnik narzeka, że młodzi biesiadnicy hałasują i imprezują na placu Powstańców Śląskich i Wielkopolskich, ale butelek i śmieci po sobie nie sprzątają. – Zamontujemy w tym miejscu monitoring – deklaruje komendant straży miejskiej Dariusz Rączkowski

W ostatnich latach plac Powstańców Śląskich i Wielkopolskich koło „Ogólniaka” przeszedł metamorfozę. W 2018 r. poszło na nią ponad 230 tys. zł. Prace polegały wtedy na rozbiórce starej i ułożeniu nowej nawierzchni z kostki brukowej, która teraz pasuje do estetyki już wcześniej zmodernizowanej fontanny. Chodnik ułożono w kształt kręgów, a wokół fontanny ustawiono ławki i kosze na śmieci. Miasto inaczej też zaaranżowało zieleń.

Mówiąc krótko: okolice fontann to jedno z najpiękniejszych miejsc w Nowej Soli. Mieszkańcy często spędzają tam swój wolny czas, bawią się z dziećmi.

Nasz Czytelnik często spaceruje koło fontann z wnuczką. – Rzeczywiście to jest nasza perełka – uśmiecha się. – Ale od strony pływalni ławki są powyrywane. Gdy tamtędy przechodziłem jeszcze niedawno, tych zniszczeń jeszcze nie było. Powyrywanych i zniszczonych jest sześć ławek, a od strony Bankowej – dwie. Jedna była całkiem wyłamana i leżała do góry nogami, w końcu zabrały ją służby. Nie wiem, oni skaczą po tych ławkach? Nie jestem pieniaczem, młodzież jest różna – jedni są w porządku, inni nie.

Nowosolanin podkreśla, że często koło fontann widzi rozbite butelki po alkoholu, śmieci i pety. – Zamiast wyrzucić te butle do kosza, zostawiają je np. koło ławek. Bywa, że one są nawet w fontannie. Jak jednemu zwróciłem uwagę, to zaczął do mnie startować. Był z klasy mundurowej – wspomina mężczyzna.

Dziewięć interwencji

W ciągu ostatniego kwartału policja podjęła w tamtym miejscu łącznie dziewięć interwencji.

– Dotyczyły głównie zakłócania ciszy nocnej, spożywania alkoholu czy zaśmiecania – mówi „Tygodnikowi Krąg” młodsza aspirant Justyna Sęczkowska, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Nowej Soli.

I dodaje: – Zachęcamy mieszkańców do zgłaszania tego miejsca do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa. Wtedy policjanci na pewno zwrócą jeszcze większą uwagę na okolicę fontann.

O sprawę zapytaliśmy też w straży miejskiej. – Nasze patrole jeżdżą tam praktycznie codziennie i zwracają na to miejsce uwagę – zaznacza Dariusz Rączkowski, szef nowosolskich strażników miejskich. – Tak naprawdę ciągu tygodnia nie notujemy tam dużej liczby interwencji, ale znam ten problem – zwykle pojawia się w dni wolne od pracy straży miejskiej. Najczęściej w piątkowe i sobotnie wieczory czy w święta.

Przebrała się miarka”

Komendant Rączkowski mówi, że podjął już w tej sprawie działania.

– Zamontujemy w tym miejscu monitoring – deklaruje. – Planujemy założyć dwie ruchome kamery. To ważne, tym bardziej że plac Powstańców Śląskich i Wielkopolskich to duma Nowej Soli, perełka. A rzeczywiście zdarzają się tam bójki, kradzieże kwiatów, tłuczenie butelek, zaśmiecanie. Już przebrała się miarka. Liczymy, że poprzez monitoring rozwiążemy ten problem.

Policji ten pomysł przypadł do gustu. – Jak najbardziej jesteśmy za tym, żeby powstał w tym miejscu monitoring. To byłoby bardzo dobre rozwiązanie. Wpłynęłoby na poprawę bezpieczeństwa – podkreśla mł. asp. Justyna Sęczkowska.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content