Dzień piękności dla Moniki i inne akcje charytatywne. Zbiórka trwa

– Jestem bardzo zadowolona z przebiegu akcji. Bardzo wszystkim dziękuję za dobro i bezcenną pomoc – podkreśla Julita Stramska, właścicielka Pink Studio. Włączyła się w pomoc chorej Monice Naumowicz. Odbyły się dla niej też inne akcje

Nowosolanie po raz kolejny pokazali, jak wielkie mają serca i że pomoc nie jest im obca. W sobotę ekipa Pink Studio zorganizowała dzień charytatywny na rzecz Moniki Naumowicz, nowosolanki, która walczy z nowotworem.

– W momencie, gdy zakładałam firmę wiedziałam, że chciałabym, by niosła za sobą coś więcej. Jak tylko dowiedziałam się, że jest potrzebna pomoc, bez zastanowienia zdecydowałam się na zorganizowanie akcji charytatywnej. Wiedziałam, że poprzez takie wydarzenie uda mi się w to włączyć więcej osób. Dzięki temu mieliśmy możliwość uzbierania większej kwoty na nierefundowane leczenie Moniki – podkreśliła Julita Stramska, właścicielka studia.

Sukces

Praca wrzała od samego rana. Do akcji dołączyli się mieszkańcy, którzy upiekli pyszne ciasto. Słodkości od nowosolan można było kupić podczas sobotniego kiermaszu. Warto zaznaczyć, że rozeszły się w okamgnieniu. Oprócz tego był popcorn i wata cukrowa, a najmłodsi odwiedzający otrzymywali kolorowe balony. Co więcej, nowosolanki, które dołożyły się do puszki, mogły skorzystać ze stylizacji brwi wykonanej przez doświadczoną stylistkę, a ten, kto wrzucił min. 100 zł, mógł zrobić sobie tatuaż. Cała akcja zgromadziła wielu mieszkańców.

– Jestem bardzo zadowolona z przebiegu akcji, ciasto rozeszło się kilka godzin przed planowanym zakończeniem kiermaszu, co mnie naprawdę bardzo pozytywnie zaskoczyło. To wszystko dzięki każdej zaangażowanej osobie. Bardzo wszystkim dziękuję za dobro i bezcenną pomoc – dodaje Stramska.

Akcja ekipy Pink Studio zakończyła się sukcesem. Podczas Dnia Piękności dla Moniki udało się zebrać ponad 6,5 tys. na leczenie nowosolanki – W zorganizowanie akcji włączyło się naprawdę bardzo dużo osób, za co bardzo chciałabym wszystkim podziękować. Każdej osobie, która stała na stoisku, przeznaczyła fanty, upiekła ciasto, wzięła udział w kiermaszu i oferowała charytatywnie swoje usługi. Ze wzruszeniem obserwowałam, jak wszyscy jednoczą się w jednym celu, by pomóc w pilnej potrzebie – podsumowuje Julita Stramska.

Armia dobrych dusz

W kontekście pomocy dla Moniki w ostatni weekend działo się dużo więcej. Zbiórka odbyła się m.in. pod kościołem św. Michała, gdzie zebrano nieco ponad 3 tys. zł. Odbyły się także charytatywne warsztaty taneczne w Nowym Miasteczku, gdzie dorzucono ponad 500 zł. Dzień otwarty odbył się w Sali Okolicznościowej Frajda (blisko 1000 zł). 

Z puszek ustawionych w Sklepie Monika zebrano kolejne 3 tys. zł.  Kiermasz „Książka, która ratuje życie” to kwota ponad 6 tys.

To powoduje, że weekend zamknął się bardzo pokaźną kwotą, która trafia na konto całościowej zbiórki. „Mamy dla was wspaniałe wieści. Ten weekend był bardzo aktywny, i dla nas, i dla was. Kumulacja kilku akcji zaowocowała ogromną kwotą, która zasili zbiórkę dla Monika Naumowicz- Pukienas” – napisała na Facebooku Małgorzata Pitrowska-Osuch, jedna z całej rzeszy dobrych dusz, które poświęcają się temu, żeby dla Moniki uzbierać jak najwięcej.

Do zebrania wciąż jeszcze pokaźna kwota. Na Siepomaga.pl jest ponad 650 tys. zł [dane na środowe południe]. Do zakładanego celu brakuje prawie 850 tys. zł.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content