Gmina Otyń: Uprzątną teren wycieku na dawnym DPV

To najważniejsze ustalenie spotkania, które dotyczyło niedawnego wycieku w Zakęciu

Przypomnijmy, do wycieku nieznanej na tamten czas substancji doszło pod koniec grudnia w Zakęciu na terenie dawnego DPV Service. – Do góry wzbijał się silny gejzer o wysokości jakichś ośmiu metrów, ponad drzewa. Miał brązowo-czarny kolor. Smród był tragiczny – mówiła na naszych łamach mieszkanka wsi, która w czasie wycieku była akurat na przejażdżce rowerowej. Widziała wszystko z bliskiej odległości.

Na miejscu przez trzy dni działali strażacy, którzy zabezpieczyli teren i substancję, która wydostała się z otworu.

Z niecki przy otworze, z którego nastąpił wyciek, zaraz po zdarzeniu do specjalnych pojemników wypompowano 1300 litrów ropopochodnej substancji, żeby ją zabezpieczyć i ograniczyć przesiąkanie do ziemi i parowanie do atmosfery.

Teren został zneutralizowany specjalnym środkiem.

Gmina Otyń zleciła niezależne badanie próbek substancji. W sprawozdaniu czytamy, że węglowodory, które wydostały się na zewnątrz, „to najprawdopodobniej ropa naftowa”.

Ropa jest substancją zakwalifikowaną jako stwarzająca zagrożenie dla człowieka i środowiska oraz wysoce łatwopalna (zarówno dla cieczy, jak i pary). Wśród licznych szkodliwych właściwości ropy wymienia się m.in.: rakotwórczość, powodowanie wad genetycznych, działanie drażniące dla skóry, zawroty głowy, działanie toksyczne dla organizmów wodnych.

W ub. piątek w urzędzie gminy Otyń doszło do spotkania w sprawie wycieku, w którym poza władzami gminy Otyń i powiatu nowosolskiego uczestniczyli także przedstawiciele Okręgowego Urzędu Górniczego, Urzędu Marszałkowskiego i Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Co ustalono? „Starosta Iwona Brzozowska zadeklarowała, że w trybie zarządzania kryzysowego przede wszystkim niezwłocznie zleci specjalistycznej firmie wybranie skażonej ropą ziemi oraz utylizację ok. 1,2 tys. litrów odpadu zgromadzonego w zbiorniku” – czytamy w komunikacie po spotkaniu, który przygotował otyński magistrat.

W kolejnych etapach wszystkie zainteresowane strony, które wzięły udział w spotkaniu zadeklarowały, że będą szukać sposobu na pozbawienie aktualnego właściciela prawa własności do tego terenu, by w przyszłości został na stałe zabezpieczony przed ponownym wyciekiem.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content