220 milionów na stole, czyli historyczny sukces Parku Interior

Partnerstwo lubuskiego przemysłu, które reprezentuje Park Interior, zostało jednym ze zwycięzców konkursu na gospodarcze specjalizacje województwa! – Zgłosiliśmy projekty na ponad 220 mln zł. To największy sukces w naszej historii – nie ma wątpliwości dyrektor Interioru ds. rozwoju Łukasz Rut

Jesteśmy w przededniu startu konkursów o dofinansowania z Unii Europejskiej. Zmienił się nieco model wyboru projektów. Najważniejsze z Lubuskiego startowały w przedbiegach. To miało na celu wybór tych strategicznych. – One mają być preferencyjnie traktowane przez zarząd województwa lubuskiego, który środki rozdziela – tłumaczy Łukasz Rut, dyrektor nowosolskiego Parku Interior ds. rozwoju. – W ciągu ostatniego roku powstały sieci reprezentujące różne branże w naszym regionie. Skupiają przedsiębiorstwa i inne podmioty. Te sieci przygotowały kompleksowe programy rozwoju poszczególnych branż w województwie.

Swoją sieć założyli też przedsiębiorcy z nowoczesnego przemysłu, tzw. 4.0. I to właśnie ich koordynatorem został nowosolski Interior. Są z różnych miejscowości, m.in. z Nowej Soli, Zielonej Góry, Żar, Żagania, Gorzowa czy Świebodzina. Nowosolskie firmy? Choćby Gedia, IdeaPro, AB Foods, Sinersio czy Toptech.

– Nasza sieć ma na celu połączenie potencjałów ok. 50 firm, które złożyły 14 projektów – zaznacza Rut. – One mają szansę wprowadzić lubuski przemysł na całkiem nowe tory.

Wszystkie projekty pod egidą Interioru są warte – bagatela – 220 mln zł! Poziom dofinansowania – 193 mln. To kasa, która jest mniej więcej równowartością rocznego budżetu Nowej Soli.

– Eksperci dokonywali ocen aplikacji – opowiada Łukasz Rut. – Jedną z tych, która zwyciężyła, jest właśnie ta nasza i bardzo się z tego cieszymy, bo ma być jednym z priorytetów w nadchodzących ogłaszanych konkursach. Trzeba podkreślić jedną rzecz: nie mówimy, że te nasze zgłoszonych 14 projektów dostało dofinansowanie, bo każdy z nich czeka start w konkursie. Ale wszystkie przeszły preocenę i mają być szczególnie potraktowane.

Dyrektor Parku Interior ds. rozwoju nie ma wątpliwości: ten projekt jest dla nich historyczny: – Duża rzecz, unikalna jak na park technologiczny naszej wielkości. Pewnie później już nie będzie takich pieniędzy, bo Polska nadgania średnią europejską rozwoju. Od 2030 r. będziemy mówili częściej o projektach z niższym poziomem dofinansowania, opartych niejednokrotnie na funduszach pożyczkowych.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content