Czułość niesie nadzieję na lepszy świat [SOLANIN FILM FESTIWAL]

14. Solanin Film Festiwal już za nami. W tym roku na konkurs nadesłano blisko 300 filmów, z których wybrano 29 najlepszych obrazów

Solanin Film Festiwal to impreza, która nieustanne się rozwija, a jej obecność jest wyraźna na krajowej mapie festiwalowej. Hasło Solanina brzmi Off to moc, a słone serce stanowi konkurs kina offowego. W tym roku rywalizacja o statuetki odbywała się w ramach czterech kategoriach: w Konkursie Animacji, Konkursie Kina Niezależnego oraz Konkursie Offowym z podziałem na dokument i fabułę.

Podczas gali otwarcia dyrektor festiwalu Konrad Paszkowski przypomniał pewną historię filmową z 2009 roku, która nawiązuje do czasów współczesnych. A mianowicie do katastrofy ekologicznej na Odrze.

– Kiedy w 2009 roku robiliśmy pierwszą edycję imprezy, festiwal otwierał film „Solanin”. W tym filmie Eliasz wymyślił taki plot twist (zwrot akcji – dop.red.), że główny bohater jest oskarżony o zasolenie wody w Odrze. Nie spodziewaliśmy się, że tamto science fiction nas dosięgnie, niestety w smutny sposób. Mam nadzieję, że ta sprawa zostanie rozwiązana; że nie będzie tutaj pieprzenia w życiu i ktoś to rozwiąże i w mocny dosoli winowajcom. Ale dosyć już o soleniu w życiu, czas dosolić w kinie – mówił na starcie festiwalu Paszkowski.

To się twórcom festiwalu udało.

Zakochane jury

Tegoroczne jury obradowało w składzie: aktorki Karolina Bruchnicka i Michalina Łabacz, muzyk Mikołaj Trzaska, reżyser Łukasz Ronduda i krytyk filmowy Kuba Armata. Ich decyzją Grand Prix 14. Solanin Film Festiwal otrzymał film „Dygot” w reżyserii Joanny Różniak. „Za pokazanie, że czułość niesie nadzieję na lepszy świat” – w ten sposób jurorzy uargumentowali swój wybór zwycięskiego filmu.

Z kolei nagroda dla najlepszego filmu offowego w kategorii fabuła powędrowała do Macieja Jankowskiego i jego dzieła „Warzywa i owoce”, który kolorowo i cieple zmierzył się z trudnym tematem relacji rodzicielskich.

Członkowie jury podczas sobotniej gali finałowej mówili, że zakochali się w tej produkcji. – Jest mi bardzo miło, bardzo dziękuję jury – odwdzięczał się słowami ze sceny twórca filmu, który do Nowej Soli nie przyjechał pierwszy raz. – Dziewięć lat temu byłem na Solaninie ze sowim pierwszym amatorskim filmem i bardzo się cieszę, że po tylu latach mogłem tu być ze swoją fabułą dyplomową, a do tego jeszcze mogłem dostać taką fanatyczną nagrodę – ucieszył się Jankowski.

Kur…, poziom był naprawdę mega”

Za najlepszy offowy dokument uznano produkcję Jakuba Ciosińskiego zatytułowaną „Ten obrazek jest bardzo ładny”, będącą zdaniem jury wspaniałą opowieścią o trudach miłości. Ponadto twórca wykazał się emocjami, odwagą i czułością w stosunku do bohaterów.

– Różne opinie na temat tego filmu słyszałem. Najczęściej pojawiała się taka, że jest słodko-gorzki. Niezwykle cieszę się, że teraz też można powiedzieć, że jest… słony. Dziękuję – mówił ze sceny Ciosiński.

Wśród autorów animacji ze statuetki cieszyć może się Piotr Tokarz, którego obraz „Śniło mi się” uhonorowany został za formalną różnorodność i poczucie humoru. – Kurcze, pierwszy raz odbieram nagrodę, w ogóle to jest mój pierwszy film pełnometrażowy, tym bardziej jest mi miło. Widziałem pozostałe prace i ku.., poziom był naprawdę mega. Jestem zaszczycony – mówił dosadnie Tokarz, któremu spodobała się Nowa Sól.

– Trochę się dziś poszwendałem po mieście. Jest mega urocze. Mam nadzieję, że jeszcze w najbliższych latach uda mi się tutaj wrócić – mówił młody twórca.

W Konkursie Kina Niezależnego laur przypadł Marii Mordarskiej – reżyserce filmu „Ukołysaj”, będącego zdaniem jury bardzo kobiecą, magiczną przypowieść o odkrywaniu siebie.

Jury poza Grand Prix i nagrodami w poszczególnych kategoriach przyznało także wyróżnienia. Wśród offowych fabuł trafiło ono do filmu „Stancja” Adriana Apanela, który zdaniem jury podszedł do gatunku „z brawurą, energią i świeżością”.

Za ciekawy pomysł narracyjny i umiejętne pokazanie wszystkich psychicznych stanów związanych z pandemią wyróżniono dokument Aleksandry Folczak pod tytułem „Poczekalnia”. – Dziękuję za nagrodę. Dziękuję wszystkim osobom, które pozwoliły mi na wykorzystanie rozmów telefonicznych z tamtego okresu, bo nie wiedziały, że ich nagrywam – uśmiechnęła się Folczak.

Nominacje do Nagrody im. Jana Machulskiego

Z kolei wyróżnioną animacją został film „C’est la vie” stworzony przez Jacka Olejnika, Rafała Sankiewicza, Wojciecha Sankiewicza i Bartosza Terlickiego, którzy tworzą grupę filmową KaPoK. Jury zgodnie uznało, że twórcy zetknęli się z kreatywnością, inwencją i pomysłowością w mierzeniu się z najważniejszymi tematami we współczesnej formie.

W Konkursie Kina Niezależnego za dojrzałość, własny język i odwagę twórczą wyróżniona została „Dziura” Piotra Kaźmierczaka.

Na Solaninie wręczono także nominacje do Nagrody im. Jana Machulskiego. W kategorii najlepsza reżyseria nominację otrzymał Piotr Trojan za film „Synthol”, za scenariusz doceniono Katarzynę Sikorską i jej dzieło „Rozwiązanie/Delivery”, za zdjęcia Maxa Bugajka i „Skowyt”, za montaż Izabelę Pająk i film „Stancja” reż. Adrian Apanel. Najlepszą aktorką została Joanna Gonschorek z filmu „Warzywa i owoce” reż. Maciej Jankowski, a aktorem Mateusz Czwartosz, który wystąpił w „Dygocie” Joanny Różniak i „Stagnancie” Konrada Kultysa. Wyróżnionym dokumentem został „Ten obrazek jest bardzo ładny” Jakuba Ciosińskiego, a animacją „Śniło mi się” w reżyserii Piotra Tokarza.

14. Solanin Film Festiwal zakończył się w niedzielę. Na piętnastego musimy poczekać kolejny rok.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content