Zbliża się rocznica agresji ZSRR na Polskę. Pamiętajmy o Sybirakach

Nowa Sól upamiętni tę rocznicę. To jednocześnie Światowy Dzień Sybiraka. – Nie wytrzymywali szczególnie starsi i dzieci. Nie było możliwości, żeby ich pochować. Wyrzucano ich do śniegu – wspomina nieludzki czas zsyłek Danuta Cygan, szefowa nowosolskiego koła Sybiraków

17 września 1939 stalinowski Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich dokonał zbrojnej napaści na Polskę, bez określonego w prawie międzynarodowym wypowiedzenia wojny. Byliśmy już wtedy w stanie wojny z III Rzeszą.

Ten dzień od lat jest jednocześnie Światowym Dniem Sybiraka. „Zajęcie ponad połowy terytorium II Rzeczpospolitej przez Armię Czerwoną było początkiem dramatu setek tysięcy Polaków zamieszkujących wschodnie województwa – prześladowań, ludobójstwa i deportacji – czytamy w komunikacie Muzeum II Wojny Światowej. – Celem Dnia Sybiraka jest upamiętnienie wszystkich osób, które wskutek realizacji paktu Hitler-Stalin zostały zesłane w głąb Związku Sowieckiego. Wielu deportowanych rodaków już nigdy nie powróciło do ojczyzny”.

– Nasz zarząd główny Związku Sybiraków podaje, że były cztery wielkie zsyłki, podczas których zesłano łącznie w przybliżeniu 1 mln 350 tys. ludzi – mówi Danuta Cygan, szefowa nowosolskiego koła Sybiraków. – Warunki były bardzo trudne: brak opału, wody i sanitariatu utrudniał przejazd. Kiedy dotarliśmy na miejsce, należało się przesiąść na sanki lub do odkrytych samochodów. Ludzie umierali w drodze. Nie wytrzymywali szczególnie starsi i dzieci. Nie było możliwości, żeby ich pochować. Wyrzucano ich do śniegu. Po dojechaniu na miejsce ludzie musieli się przyzwyczaić do nowych warunków. Ciężka praca ponad siły wyczerpywała nas wszystkich. Dużo robactwa, szczególnie dokuczliwe były pluskwy. Niektórzy chorowali na tyfus.

Nowosolskie uroczystości upamiętniające agresję ZSRR na Polskę i Światowy Dzień Sybiraka rozpoczną się dzień wcześniej, w piątek 16 września, o godz. 10.30 mszą w kościele św. Barbary. O godz. 11.15 zostanie podstawiony autobus, którym zebrani przejadą pod pomnik Sybiraków. Tam uroczystość będzie kontynuowana od 12.00. Potem zebrani pojadą do LO, gdzie ok. 13.15 odbędzie się dalsza część wydarzenia zorganizowana przez młodzież szkoły.

Przypomnijmy, że kancelaria prawna Ius Memoriae z Gdyni złożyła ofertę Związkowi Sybiraków. Chodzi o możliwość wszczęcia postępowań przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości ws. odszkodowań z tytułu zesłań i wyroków sądowych skazujących na więzienie w okresie 1 stycznia 1944 – 31 grudnia 1989 w byłym ZSRR. „O odszkodowanie mogą ubiegać się: małżonkowie, rodzice i dzieci” – czytamy w piśmie podpisanym przez prezesa Oddziału Związku Sybiraków w Zielonej Górze Wacława Mandryka.

Ważne: „Nie mogą się ubiegać o odszkodowanie osoby, które otrzymały świadczenie substytucyjne w wysokości 200 zł za każdy miesiąc pobytu na zesłaniu. Dzieci mogą ubiegać się o odszkodowanie za nieżyjących poszkodowanych rodziców. Każdy przypadek represji powinien być udokumentowany”.

Prezes Mandryk apeluje, by terenowe związki dokonały przeglądu ewidencji członków i w dalszej kolejności nawiązały kontakt z osobami, które spełniają wymogi. Później mają sporządzić wykaz osób, które „wyrażają wolę wszczęcia postępowania prawnego”. „W dalszej kolejności nastąpi spotkanie z przedstawicielami kancelarii prawnej” – tłumaczy Mandryk.

Usługa na etapie przygotowania materiałów jest bezpłatna, ale warunki odpłatności wynoszą 35 proc. uzyskanego odszkodowania po zakończeniu sprawy.

– Bardzo ważne jest to, żeby mieć dokumenty potwierdzające zesłanie – przypomina Danuta Cygan. – Warto spróbować ubiegać się o takie odszkodowanie, bo ono się po prostu Sybirakom należy za ten nieludzki czas.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content