Potrącenie na pasach w Nowej Soli – sprawa umorzona, pokrzywdzona nie zgadza się z decyzją

We wrześniu ubiegłego roku doszło do poważnego wypadku na ulicy Wojska Polskiego w Nowej Soli. 87-letni kierowca potrącił na przejściu dla pieszych Małgorzatę Konieczną, nauczycielkę przedszkolną. Kobieta doznała ciężkich obrażeń i przez pół roku walczyła o powrót do zdrowia. Mimo to, prokuratura postanowiła umorzyć śledztwo w tej sprawie, co budzi jej sprzeciw.

Szczegóły zdarzenia

Do zdarzenia doszło podczas deszczowej pogody. Kierowca samochodu nie zauważył kobiety na pasach. W wyniku uderzenia przednia szyba auta została wgnieciona, a poszkodowana została wyrzucona w powietrze, upadając kilka metrów dalej. Jej but znaleziono ponad 20 metrów od miejsca zdarzenia. Małgorzata Konieczna straciła przytomność, doznała m.in. licznych złamań żeber, kości ramiennej oraz wstrząśnienia mózgu.

Prokuratura uznała oboje za współwinnych

Sprawa trafiła do prokuratury, która powołała biegłego oraz przeanalizowała nagranie z pobliskiego monitoringu. Ekspert ocenił, że zarówno kierowca, jak i piesza przyczynili się do wypadku. W konsekwencji śledztwo zostało umorzone.

W uzasadnieniu podkreślono, że chociaż piesza miała pierwszeństwo, to powinna zachować szczególną ostrożność i zauważyć, że pojazd nie hamuje, aby w razie potrzeby się zatrzymać. Z drugiej strony kierowca mógłby uniknąć zdarzenia, gdyby uważniej obserwował sytuację na drodze.

Poszkodowana kwestionuje decyzję prokuratury

Małgorzata Konieczna nie może pogodzić się z takim wyrokiem. Podkreśla, że przechodziła już przez pasy i miała kilka kroków do chodnika, gdy została potrącona. Pyta retorycznie, czy miała wówczas stanąć na środku przejścia i przepuścić samochód.

Kobieta czuje się podwójnie poszkodowana – nie tylko przez obrażenia i długą rekonwalescencję, ale także dlatego, że uznano ją za współwinnego wypadku, co uniemożliwia jej ubieganie się o odszkodowanie. Straciła okulary warte 4 tysiące złotych oraz wydała 2 tysiące na rehabilitację.

Prokuratura wskazuje na prędkość i równą winę

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej wyjaśnia, że eliminacja zachowania któregokolwiek z uczestników zdarzenia wykluczyłaby całe zdarzenie, co oznacza równą odpowiedzialność obu stron. Jako okoliczność łagodzącą dla kierowcy podano fakt, że jechał wolniej niż dopuszczalna na tym odcinku prędkość.

CZYTAJ DALEJ  Chciał pomnożyć oszczędności – stracił prawie 50 tysięcy złotych

Ostateczna decyzja przed sądem

Małgorzata Konieczna złożyła zażalenie na decyzję prokuratury i zatrudniła adwokata. Ostateczną ocenę sprawy i decyzję o ewentualnym wznowieniu postępowania podejmie sąd. Rozprawa zaplanowana jest na koniec lipca.

Będziemy śledzić dalszy rozwój wydarzeń w tej głośnej i budzącej kontrowersje sprawie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa plików cookie, aby poprawić Twoje doświadczenia przeglądania i zapewnić prawidłowe funkcjonowanie strony. Korzystając dalej z tej strony, potwierdzasz i akceptujesz używanie plików cookie.

Akceptuj wszystkie Akceptuj tylko wymagane