Ptasie ABC. Nie uprzykrzaj im życia

– W zeszłym roku znalazłam jaskółkę, która miała skrzydełka zlepione gumą. Prośba do tych, którzy je żują – nie wyrzucajcie ich gdziekolwiek, bo są przyczyną nieszczęść wielu ptaków – apeluje Adela Czajkowska, ptasia ekspertka z Kiełcza

Nasze bociany są już w drodze do Afryki i ta droga może okazać się dla nich niebezpieczna. Jednak zanim ruszą w podróż do ciepłych krajów, muszą się zmierzyć z wieloma zagrożeniami na miejscu. O tym, z czym muszą się zmagać dzikie ptaki i bociany, opowiedziała mieszkanka Kiełcza Adela Czajkowska.

Ptasie problemy

Dużym zagrożeniem dla ptaków są plastikowe sznurki i żyłki wędkarskie. Ptaki znoszą je do gniazda i wyściełają nimi dno. Młode, poruszając się w nim, okręcają je sobie m.in. wokół nóg.

Niebezpieczne są także wyrzucane na ulicę gumy do żucia. – W zeszłym roku znalazłam jaskółkę, która miała skrzydełka zlepione gumą. Prośba do tych, którzy je żują – nie wyrzucajcie ich gdziekolwiek, bo są przyczyną nieszczęść wielu ptaków – apeluje Adela Czajkowska.

Z kolei zagrożeniem dla ptaków żerujących na łąkach, polach i w rowach melioracyjnych są bezpańskie lub puszczane bez opieki psy. – Taki los spotkał w ub. roku bociana z gniazda w Nowym Żabnie. Pozostały rodzic musiał sam wykarmić pisklęta – dodaje Czajkowska.

Według niej zagrożeniem dla bocianów jest odrutowany krajobraz. Zaznacza, że co roku na przewodach elektrycznych giną bociany. – W ub. roku na przewodach przy ul. Głogowskiej straciliśmy trzy młode ptaki – dodaje.

Z czym zmagają się bociany?

Bociany przelatujące nad drogami często zderzają się z ciężarówkami. Taki przypadek kilka lat temu był w Niedoradzu, zginął wtedy samiec.

Niebezpieczne są także walki o gniazdo. Chociażby w Przyborowie w wyniku walk obce bociany poraniły znajdujące się tam pisklęta. Jedno z nich zginęło, a kolejne długo nie mogło latać.

– Bardzo ważna jest wrażliwość i reakcja ludzi, którzy mieszkają w pobliżu gniazd. To oni je widzą codziennie i są nieocenionym źródłem informacji o newralgicznych sytuacjach – zaznacza mieszkanka Kiełcza.

Zgubne dla bocianów mogą okazać się także warunki atmosferyczne – gwałtowne burze powodują upadek gniazda z lęgiem.

Adela Czajkowska była bohaterką tekstu „Znów zliczyli bocianie gniazda”, który na naszych łamach ukazał się dwa tygodnie temu. Przypomnijmy, ekspertka z Kiełcza wraz z wolontariuszami z gmin Bytom Odrzański, Siedlisko, Nowe Miasteczko, Otyń, Kożuchów, Kolsko, Nowa Sól i z miasta Nowa Sól policzyła sukces lęgowy par bocianich w powiecie nowosolskim. Ostatnie takie liczenie przeprowadziła 12 lat temu. W 2009 roku odnotowano 51 gniazd, z czego 37 czynnych, a 94 młodych ptaków ruszyło w drogę do Afryki. Teraz naliczono 48 gniazd i tylko 30 czynnych, z których wyleciało 69 bocianów.

***

W przypadku znalezienia rannego ptaka lub innego dzikiego zwierzęcia po pomoc warto zgłosić się do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt funkcjonującego przy Parku Krasnala. Tel.: 667 751 030 lub 512 266 009.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content