Stanisław Tomczyszyn: Chcę być lubuskim głosem w Sejmie [ROZMOWA]

– PSL chce być partią rozsądku. Partią, która łączy Polaków, a nie ich dzieli. Bo dzisiejsza sytuacja przypomina czasy powojenne – Jarosław Kaczyński mówi dziś o nowej elicie, a wtedy też wymieniano elity, które tworzyły zręby społeczeństwa II Rzeczpospolitej – mówi Stanisław Tomczyszyn, wicemarszałek Lubuskiego, szóstka na liście PSL-Koalicji Polskiej do Sejmu

Mateusz Pojnar: Dlaczego chce pan przenieść się z urzędu marszałkowskiego do Sejmu?

Stanisław Tomczyszyn: Wielu pamięta mnie jeszcze z czasów, kiedy byłem nauczycielem i dyrektorem w szkole podstawowej w Jabłonowie. Lata pracy z młodzieżą ukształtowały we mnie poczucie odpowiedzialności za następne pokolenia. Dzisiaj patrzę na moich absolwentów, spotykam ich zawsze podczas dożynek, spacerów czy nawet na zakupach i rozpiera mnie duma. Wielu z nich robi kariery w korporacjach i administracji, część prowadzi dobrze prosperujące firmy.

Po latach pracy w szkole stwierdziłem, że chciałbym coś zrobić dla regionu. I tak od 2007 r. pracuję w zarządzie województwa lubuskiego – wcześniej jako członek zarządu, a od kilku lat jako wicemarszałek. Dużo udało mi się zrobić dla województwa, ale mam ciągle wiele pomysłów. Żeby je realizować, potrzeba pieniędzy i zmiany pewnych przepisów. Dlatego chcę być lubuskim głosem w Sejmie.

Często pan bywa w pow. nowosolskim, np. w Otyniu czy Bytomiu Odrzańskim. Zresztą jest pan honorowym obywatelem Otynia.

Bardzo dużo się u was zmieniło dzięki pieniądzom z urzędu marszałkowskiego. Nie tylko w Otyniu, ale też w gminie Siedlisko. Byłem kilka lat temu na otwarciu świetlicy wiejskiej w Bielawach. Do tego z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, który nadzoruję, były robione drogi i place zabaw w każdej miejscowości gminy. To tylko kilka inwestycji.

A Bytom jest w ogóle ewenementem – dostał pieniądze na 21 dróg. To są też malutkie dróżki, które odchodzą od rynku. Teraz burmistrz remontuje całe zaplecze rynku i dzięki temu Bytom będzie perełką. Miejscowości wokół niego mają boiska sportowe czy świetlice. Gratuluję burmistrzowi dobrej pracy.

A Otyń? Wymieniłbym główną ulicę, która w połowie została zrobiona z PROW, do tego kanalizacja, plac z fontanną przed ratuszem, daliśmy też pieniądze na świetlice w Zakęciu i Czasławiu. Oprócz tego na drogi w Zakęciu i Bobrownikach, w Niedoradzu na remont dachu kościoła, a w otyńskiej świątyni na organy.

Jeśli chodzi o honorowe obywatelstwo Otynia, za poprzednich rządów udało mi się zainteresować Ministerstwo Kultury i po katastrofie wieży kościoła na moje zaproszenie przyjechał tu główny konserwator zabytków. Po tej wizytacji udało się pozyskać grubo ponad 2 mln zł na jej odbudowę. Tę wieżę budowano prawie 60 lat, a my odbudowaliśmy ją w ciągu dwóch. Jako zarząd województwa na początku daliśmy też pieniądze na usunięcie gruzów.

Nie zapominaliśmy też o gminie Nowa Sól, o Kolsku i innych gminach powiatu. Tak policzyłem, że na pow. nowosolski zostało przeznaczone w latach 2007-2013 i późniejszych grubo ponad 20 mln zł.

12 lat pracuje pan w zarządzie województwa. To był dobry okres dla regionu?

To dynamiczny czas rozwoju dla Lubuskiego. Z PROW 800 mln zł trafiło m.in. na budowę świetlic, dróg, wodociągów i kanalizacji, obiektów sportowych, placów zabaw czy na podejmowanie działalności gospodarczej.

Kiedyś zrobiliśmy takie podsumowanie, ile obiektów wybudowaliśmy. I te liczby robią ogromne wrażenie: 300 świetlic, ponad 100 km dróg, 500 km sieci wodociągowych
i kanalizacyjnych czy 150 obiektów sportowych i placów zabaw. Naprawdę mamy się czym pochwalić. W ub. roku z moim kolegą Zbigniewem Kołodziejem byliśmy pomysłodawcami i inicjatorami Lubuskiej Odnowy Wsi, która jest wsparciem dla organizacji pozarządowych. I powiem szczerze, że to był strzał w dziesiątkę. Działanie cieszy się ogromnym zainteresowaniem i skorzystało z niego wiele ochotniczych straży pożarnych, kół gospodyń wiejskich, zespołów ludowych i klubów sportowych. To wszystko udało się dzięki bardzo dobrej współpracy z wójtami, burmistrzami, prezydentami i starostami z naszego województwa.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content