Skoczny dzielnicowy uratował z pożaru babcię i jej dwójkę wnuków

Aspirant Adrian Łuczak przeskakiwał przez kolejne płoty innych posesji, żeby jak najszybciej dotrzeć do źródła ognia, a potem jak wytrawny strażak przeprowadził akcję gaśniczą

Policjant Adrian Łuczak, będąc na spotkaniu służbowym grupy roboczej w Ośrodku Pomocy Społecznej w Nowym Miasteczku, usłyszał wołanie o pomoc. Do budynku wbiegł mężczyzna, który mówił, że pali się dom.

– Funkcjonariusz natychmiast wybiegł na zewnątrz i ruszył w kierunku wskazanego miejsca. Zaczął przeskakiwać przez płoty innych posesji, żeby jak najszybciej dotrzeć na miejsce pożaru – informuje młodsza aspirant Renata Dąbrowicz-Kozłowska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Nowej Soli.

Okazało się, że paliły się kontenery na śmieci, które znajdowały się w bliskiej odległości budynku mieszkalnego. Policjant nie tracił czasu, przystąpił do akcji gaśniczej.

– Z domu wybiegła zdezorientowana kobieta, pytając go, co robi na jej podwórku i dlaczego ma w rękach wiadro. W tym samym momencie zobaczyła i zrozumiała, co jest powodem obecności stróża prawa. Po wylaniu kilkudziesięciu litrów wody udało się zażegnać niebezpieczeństwo i ugasić pożar – opowiada o okolicznościach zdarzenia Dąbrowicz-Kozłowska.

Na szczęście nikomu nic się nie stało. Dzięki szybkiej reakcji mundurowego nie doszło do tragedii. W mieszkaniu podczas pożaru przebywała niczego nieświadoma kobieta z dwojgiem wnuków. Po kilku minutach na miejsce przyjechała również straż pożarna, która podjęła swoje czynności.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content