Zagrali dla Poli. I zebrali na jej leczenie ponad 30 tysięcy! [NOWOSOLSKA PACZKA]

– Chcemy podać Poli komórki macierzyste, które pomogą odbudować zniszczone płuca, trzustkę i wątrobę. Koszt jednego wyjazdu to ok. 300 tys. zł, a potrzebne są cztery. To bardzo duża kwota, ale to jest jedyna szansa dla córki – przyznaje Paulina Materna, mama 6-latki, dla której w niedzielę odbył się 4. Koncert Charytatywny organizowany przez Nowosolską Paczkę. Wzięło w nim udział wielu nowosolan, którzy okazali dobre serca

Pola Materna urodziła się jesienią 2015 r. W drugim miesiącu życia wykryto u niej mukowiscydozę. To genetyczna, nieuleczalna choroba zwana zwłóknieniem torbielowatym, która wyniszcza układ oddechowy i pokarmowy.

Jedyną szansą na leczenie Poli, która się pojawiła, jest terapia genowa w Stanach Zjednoczonych. Koszt to ponad milion złotych.

Wolontariusze Nowosolskiej Paczki zorganizowali w niedzielę koncert charytatywny, podczas którego zbierano pieniądze na leczenie 6-latki. Akcja zgromadziła wielu chętnych do pomocy nowosolan.

Zabawa i pomoc szły w parze

Wydarzenie rozpoczęło się z samego rana zawodami wędkarskimi. Oficjalne otwarcie koncertu było połączone z rozdaniem nagród dla najlepszych wędkarzy.

Przed południem zaśpiewała Marcelina Lewicka, a po niej na scenę weszła Wiktoria Wiater. Wystąpił też zespół taneczny Tiga i zagrała Orkiestra Nowosolskiej Paczki wraz z mażoretkami Finezja ze Wschowy.

Uczestnicy mogli pójść na koncert zespołów Sól, Plan B i Prestige Musique. Gwiazdą niedzielnego wieczoru był warszawski zespół Metka.

Było też pyszne jedzenie. Nowosolanie mogli spróbować pajdy chleba, kukurydzy, waty cukrowej, zupy gulaszowej i hot dogów od firmy Lantmannen Unibake. NP zapewniła też atrakcje dla najmłodszych, jak dmuchańce i malowanie twarzy, a dla starszych – strefę piękna.

Wieczorem odbyło się losowanie nagród z loterii, a o godz. 20.00 – oficjalne zakończenie imprezy.

Organizatorzy zebrali dla Polski ponad 30 tys. zł!

Dużo uśmiechów

Na imprezie pojawiła się chora dziewczynka wraz z rodzicami – Pauliną i Dominikiem. – Jesteśmy bardzo zadowoleni i optymistycznie nastawieni. Cieszymy się, że jest takie zainteresowanie mimo pogody. Jest super – dużo ludzi i dużo uśmiechów – podkreśliła mama Poli.

W styczniu 6-latka trafiła do szpitala. Ma bardzo uszkodzone płuca – guzy, zalegania, rozstrzenia oskrzeli. Niestety, mukowiscydoza postępuje.

W planach wyjazdów do Stanów Zjednoczonych

Teraz najważniejsza jest dla niej fizjoterapia i odpowiednie leczenia, bo to będzie miało przełożenie na jej dalsze życie. Pieniądze zebrane podczas koncertu trafią na rehabilitację i wyjazd 6-latki do Stanów Zjednoczonych.

– Chcemy podać Poli komórki macierzyste, które pomogą odbudować zniszczone płuca, trzustkę i wątrobę. Koszt jednego wyjazdu to ok 300 tys. zł, a potrzebne są cztery. To bardzo duża kwota, ale to jest jedyna szansa dla córki. W Polsce nie ma refundowanych leków dla chorych na mukowiscydozę – mówi Paulina Materna. I dodaje: – Jest podpisywanych bardzo dużo petycji i próśb do ministerstwa. Nie chcą pomóc. Dzieci z mukowiscydozą umierają nawet w wieku 15-16 lat.

Rodzice Poli szukali pomocy także w Berlinie. Niestety, mutacja jej choroby jest homozygotyczna, a na leczenie łapała się tylko heterozygotyczna. – Powiedzieli nam, że może za kilka lat, ale my nie możemy czekać – dodaje z trudem mama Poli.

Zachęcamy do polubienia fanpejdża na Facebooku: Mukolinka Pola walczy o życie.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content