Najpierw bezpieczeństwo, później estetyka

Coraz więcej miejskich kamienic dzięki remontom zyskuje swoje drugie życie. Pojawiają się nowe dachy, opierzenia, elewacje, a nawet ogródki. Prezes Zakładu Usług Mieszkaniowych odsłania na co poszły miliony zainwestowane w nowosolskie kamienice

Monika Owczarek: Zakład Usług Mieszkaniowych w ubiegłym roku wykonał remonty kamienic za 5 mln zł. Co w tej kwocie się zawierało, jakie to były zadania? Były to inwestycje w budynki wspólnot, których ZUM jest administratorem, czy też w zasoby komunalne?

Mariusz Smolarczyk: Prace, które były realizowane to najczęściej roboty termomodernizacyjne, czyli docieplenie elewacji, wymiana pokrycia dachowego często z jego dociepleniem. Prace te realizowane są ze środków funduszu remontowego wspieranego kredytem. W większości przypadków zadania były dofinansowane z Banku Gospodarstwa Krajowego w ramach premii remontowej lub termomodernizacyjnej w zależności do jakiej kategorii dofinansowania kwalifikuje się remontowany budynek.

Przed każdą większą inwestycją dokonujemy analizy związanej z możliwością pozyskania dofinansowania, które w przypadku wsparcia z BGK stanowić może nawet do jednej piątej wartości inwestycji. Zakład corocznie, a właściwie wspólnoty mieszkaniowe za pośrednictwem ZUM sięgają również po wsparcie miasta w ramach dotacji do prac prowadzonych na budynkach wpisanych do rejestru zabytków.

Jakie kwoty wchodzę w grę, gdy wspólnota zajmująca pojedynczą kamienicę zabiera się za remont od dachu po piwnicę?

Koszty przeprowadzanych remontów kształtują się w przedziale od ok 100 tys. zł przy niewielkich obiektach do nawet 550 tys. przy termomodernizacji dużych bloków mieszkalnych. Oczywiście kwota zależna jest od zakresu prowadzonych prac i wielkości remontowanego obiektu. Prowadzenie remontu związane jest ustanowieniem funduszu remontowego, który w większości przypadków wynosi od 1-3 zł za metr kwadratowy powierzchni. Na uwadze należy mieć jednak, że poniesienie wydatku na fundusz remontowy w przypadku termomodernizacji, w kolejnym okresie skutkuje zmniejszeniem opłat eksploatacyjnych związanych ze zmniejszonym kosztem ogrzewania budynku.

W dalszej kolejności to roboty obejmujące wymianę instalacji wewnętrznych tj. wodno-kanalizacyjnej, gazowej i elektrycznej. Często prace te połączone są z remontem klatek schodowych. Bardzo często są to prace podyktowane zapewnieniem bezpieczeństwa mieszkańców: elektryka czy instalacja gazowa.

Czy widzi Pan rosnące zainteresowanie wspólnot poprawą stanu swoich budynków?

Zainteresowanie wykonaniem prac remontowych jest od kilku lat na wysokim poziomie. Świadczy o tym choćby liczba przeszło 350 umów zawieranych co roku na wykonanie większych czy mniejszych zadań. Na pewno istotnym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji jest też swego rodzaju rywalizacja pomiędzy wspólnotami. Piękniejąca kamienica i jej otoczenie to podniesienie statusu wspólnoty. Zwiększa się też wartość budynku, a tym samym poszczególnych mieszkań w przypadku ich sprzedaży.

Wciąż jednak są wspólnoty w rożnych rejonach miasta od centrum po obrzeżach, gdzie choć ludziom sypie się tynk na głowę nie planują zmian.

W czym jest problem?

Oczywiście spacerując po mieście widać również budynki, na których nie są realizowane tak spektakularne inwestycje, jak wymiana pokrycia dachowego czy docieplenie. Powodem jest najczęściej niestabilna sytuacja finansowa wspólnoty spowodowana zadłużeniem poszczególnych właścicieli lokali. Szczególnie widoczne jest to przy niewielkich wspólnotach z małą liczbą mieszkań, w których nawet jeden dłużnik posiada znaczący wpływ na pogorszenie zdolności finansowych. Nie zapominajmy, że analizując możliwości finansowe wspólnoty przez bank pod uwagę brana jest przede wszystkim systematyczność wnoszonych opłat, która ma gwarantować późniejszą stabilność spłat rat kredytu.

Jeżeli tylko wspólnota spełnia warunki, a ludziom zależy na zmianach na lepsze, miasto w ramach udziałów posiadanych we wspólnotach mieszkaniowych corocznie zasila fundusze remontowe poszczególnych wspólnot kwotą blisko 1 mln zł.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content