Ależ niespodzianka! Astra wygrywa z liderem

Chrobry Głogów w tym sezonie zafundował sobie armię zaciężną, ściągnął kilku zawodników z bogatą jak Donald Trump przeszłością. W ostatnich meczach Astrze nie szło, wydawało się, że – powiem po piłkarsku – to będzie spotkanie do jednej bramki. Nie było. Nowosolanie grali jak z nut

MKST Astra Nowa Sól – SPS Chrobry Głogów 3:1 (20:25, 34:32, 25:22, 25:17)
Astra: Witkiewicz, Kołodziejczyk, Odwarzny, Arkadiusz Zakrzewski, Adrian Zakrzewski, Janusz, Kleinschmidt, Szymański, Małecki, Jeton, Ratajczak, Szubart, Kramer

To był bez dwóch zdań najlepszy występ naszych siatkarzy w tym sezonie. W otwierającej spotkanie partii przegraliśmy co prawda do 20, ale to były złe dobrego, bardzo dobrego początki.

W drugiej części przy 12:9 dla gości sędzia odgwizduje błąd ustawienia Chrobrego. Głogowianie w tym momencie wypadli z rytmu. Nowosolanie zaś poczuli krew.
W końcówce był ogrom emocji. Wystarczy podać sam wynik – Astra wygrała dopiero przy stanie… 34:32! 40 minut walki w drugim secie zmęczyło przyjezdnych i fizycznie, i psychicznie. Chrobry podupadł, Chrobry poczuł, że łatwo nie będzie. I to był przełom.

Trzeci set na początku to mały rollercoaster – z 3:1 dla nas w mig zrobiło się 4:3 dla rywali. Później nasza gra ponownie nabrała płynności. Przy 9:6 dla Astry o czas prosił Dominik Walenciej, szkoleniowiec z Głogowa. Chrobry był w dużym kryzysie. Kolejne pięć punktów zdobywa Astra i Walenciej ponowni prosi o przerwę. Nowosolanom wychodziło wszystko, grający trener Przemysław Jeton blokował na pojedynczym bloku, a kiedy Astra serwowała i piłka dotykała taśmy, w cudowny sposób lądowała po stronie przeciwnika. Niebiosa były z nami.

W końcówce było jednak trochę nerwówki na własne życzenie, Astra trwoniła przewagę jak nierozsądny mężczyzna dziesiątego każdego miesiąca trwoni wypłatę w nieekskluzywnych przybytkach. Ostatecznie wygrywamy 25:22.

Czwarty set to kolejne potwierdzenie dobrej dyspozycji siatkarzy z Nowej Soli. Od początku mieliśmy dużą przewagę punktową, przy tym byliśmy mocno skoncentrowani. Finalnie Astra wygrała tę partię pewnie do 17, a cały mecz 3:1. MVP został Kasper Małecki, rozgrywający Astry.

Po ostatnich dwóch porażkach naszych zawodników ponownie wygrywamy – i to nie byle z kim, bo Chrobry na pewno będzie się liczył w walce o awans. Brawo! Doskonały mecz.

W następnej kolejce Koliberki pojadą do Wrocławia na pojedynek z Gwardią.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content