Albo kasa, albo koniec ręcznej w Nowej Soli?

– Sprawa wygląda tak: sekcja naszej piłki ręcznej musi poszukać sponsorów, bo nie może opierać się na samej dotacji z miasta – mówi Zdzisław Rola, prezes Astry Nowa Sól. Szczypiornistom potrzeba około 20 tys. zł, żeby wystartować w II lidze

Przypomnijmy. Mimo że Astra zajęła przedostatnie miejsce w II lidze piłki ręcznej, nie spadła, bo nikt nie kwapił się, by awansować. Mimo to nie wiadomo, czy nasi ręczni będą grali w drugoligowych rozgrywkach. Astra na sekcję piłki ręcznej dostała z urzędu miasta 40 tys. zł – najwięcej jak dotychczas.

– Żeby jednak z tych pieniędzy mogli korzystać, ta dotacja musi stanowić nie więcej niż 70 proc. środków. Czyli sekcja powinna dysponować pieniędzmi własnymi w granicach 18-20 tys. zł – tłumaczy Zdzisław Rola, prezes Astry.

Ci sponsorzy, którzy dają pieniądze na Astrę, nie chcą ich dawać do jednego worka. Chcą, żeby kasa szła na konkretny cel – na budowanie dobrej siatkówki w Nowej Soli. – Ale jest też przykład Ryszarda Biesiady i sekcji lekkoatletyki. Ona też ma swoich drobnych sponsorów i nigdy nie ma problemu z pieniędzmi i startami – mówi Zdzisław Rola.

Klub wysłał do władz II ligi szczypiornistów dokument, w którym podkreśla, że chce w niej wystartować. Jednocześnie uwypuklił warunek, że sekcja piłki ręcznej Astry musi uzbierać środki własne.

– Dali nam czas do 15 lipca. Wtedy, jeśli pieniądze się znajdą, przystąpimy do rozgrywek. Tylko musimy mieć na piśmie umowę, że dany sponsor będzie finansował tę akurat sekcję. Być może związek potraktuje nas tak, jak wcześniej choćby Forzę czy Śląsk Wrocław, które miały podobne problemy. Oni mieli więcej czasu na uzbieranie pieniędzy. Nam na razie postawiono twardsze warunki – podkreśla prezes Astry.

Jeśli w przyszłości okazałoby się, że sekcja szczypiornistów nie wykazałaby środków własnych, klub musiałby oddać całość dotacji na ręczną do urzędu miasta. To naraziłoby Astrę na kłopoty finansowe.

– Nam też nie chodzi o samo granie jako takie. Jak ja się czuję jako prezes, kiedy widzę, jak na meczu zawodnik gra w rozerwanej koszulce, idzie na ławkę i na szybko mu ją zszywają? Raz na jakiś czas trzeba kupić nowe stroje, nowe piłki itd. To też są dodatkowe koszty – mówi Zdzisław Rola.

– Jeżeli Astra nie zbierze tej kwoty, wystartujecie w III lidze?

– Albo II liga, albo wcale nie będzie sekcji, bo koszty wyjazdów do III i II ligi są podobne. III liga ma osiem zespołów, z czego sześć jest z Dolnego Śląska. Tak samo jeśli chodzi o organizację meczu – nie ma wielkiej różnicy kosztów – puentuje prezes Rola.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content