To nowy Młynarczyk?

– Moje marzenia? Chciałbym dokonać takich rzeczy, jakich dokonał Józef Młynarczyk. A marzenia są po to, żeby je spełniać – mówi Gracjan Sieracki, niespełna 15-letni bramkarz Arki Nowa Sól. Talentu mu nie brakuje

Trener Gracjana Bogumił Potażnik żartuje, że jego zawodnik przyszedł na pierwszy trening jako fan piłki nożnej, ale oglądanej w telewizji, do tego zakochany w tureckiej kuchni. – Mówiąc serio: jego początki były bardzo trudne. Można było gołym okiem zauważyć braki w stosunku do chłopaków trenujących od lat. Miał chwilę zwątpienia, ale dostał od nas odpowiednie wsparcie. Z tygodnia na tydzień jego postępy i zaangażowanie budziły mój podziw. W lidze stał się ważnym ogniwem naszego zespołu, co mu dodało wiary i pewności siebie. Często kibice albo sędziowie pytają nas po meczach: skąd on się wziął? Doceniają to, co robi w bramce – mówi Potażnik.

Gracjan Sieracki trenuje już cztery lata. Dzięki dobrej grze zapewnił sobie miejsce w kadrze Lubuskiego w roczniku 2004. Zdobywa nagrody indywidualne i wyróżnienia. Na turnieju w Słubicach został wybrany najlepszym bramkarzem, podobnie w Nowej Rudzie na imprezie poświęconej Radkowi Druciakowi. Był na testach w Lechu Poznań, zostawił po sobie dobre wrażenie. – On na dzisiaj dorósł emocjonalnie do tego, żeby w przyszłości być znaczącą postacią nie tylko w nowosolskiej piłce. Jest skoncentrowany na tym, by stawać się lepszym. Do tego bardzo dobrze godzi piłkę z nauką – podkreśla trener Potażnik.

Gracjan Sieracki: – Na pierwszym treningu trochę się bałem, nie miałem pewności siebie. Ale zaczęło mi się to wszystko podobać, zainteresowałem się piłką nożną. Wcześniej interesowałem się przede wszystkim przyrodą (śmiech).

– Jak trafiłeś na testy do Lecha?

– Zostałem zauważony przez Józefa Młynarczyka, naszego legendarnego bramkarza. I zostałem zaproszony na testy. To było dla mnie dobre nowe doświadczenie i wielkim zaszczytem było trenowanie z tak dobrymi chłopakami. Poznałem dużo nowych fajnych ludzi. Poznałem też swoje braki, nad którymi mogę teraz pracować. Chcę spełnić później swoje marzenia. Wizyta w Lechu była kopem do przodu – podkreśla Sieracki.

Golkiper Arki Nowa Sól chwali sobie współpracę z trenerem Potażnikiem. – To dobry nauczyciel, człowiek, a przede wszystkim trener. Lubi dyscyplinę i zaangażowanie podczas treningu i meczu. Piłka to całe jego życie. Wpaja nam, że tylko ciężka praca jest drogą, która zawsze procentuje. Szybko wychwytuje błędy, starając się je korygować, dzięki temu czujemy się pewniejsi na boisku. A poza boiskiem jest pomocny, lubi przyjść do szatni i zapytać, co słychać u nas w szkole – zachwala trenera 15-latek.

Bramkarz Arki trenuje czasami w nagrodę z pierwszym zespołem i, co trzeba podkreślić, naprawdę daje radę! – To dla mnie kolejny krok w rozwoju. Moje marzenia? Chciałbym dokonać takich rzeczy, jakich dokonał Józef Młynarczyk. A marzenia są po to, żeby je spełniać – puentuje Sieracki.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content