II liga piłki ręcznej: Trójka wskoczyła na podium!

W sobotę łatwo wygraliśmy z Brzegiem, a Świdnica zgodnie z przewidywaniami uległa wiceliderowi ze Świebodzina. W efekcie nowosolanie umościli się na trzecim miejscu w tabeli. Ale czwarta na dziś Świdnica ma jeden mecz zaległy

Trójka Nowa Sól – SKS Orlik Brzeg 30:20 (14:11)

Trójka: Rapiejko, Ostrowski (1 bramka), Florczak (4), Kokot (6), Bortnowski, Uchal, Orliński (5), Kowalski (2), Jaskółka (1), Sz. Lisiewicz (1), Kwiatkowski (1), Ceglarz, Paszkiewicz (2), Hajnysz (6), Hutnik (1), G. Lisiewicz

Nie udało się Trójce uniknąć przestojów w sobotnim meczu, momentów dekoncentracji, ale w żadnym momencie tego spotkania nasza wygrana nie była zagrożona. Nowosolanie byli po prostu lepsi w każdym aspekcie niełatwego rzemiosła, jakim jest piłka ręczna. Zresztą nieprzypadkowo są w tabeli dużo wyżej niż Brzeg.

Do przerwy prowadziliśmy 14:11, by po wznowieniu wyśrubować tę przewagę jeszcze bardziej. Finalnie Trójka wygrała z gośćmi pewnie 10 bramkami – 30:20.

To ważne zwycięstwo, bo dzięki niemu wskoczyliśmy na trzecie miejsce w tabeli II ligi. Świdnica przegrała ze Świebodzinem i jest na miejscu czwartym, tyle że w zapasie ma jeden mecz zaległy.

Popatrzmy na mecz Trójka – Brzeg z perspektywy dwóch naszych szczypiornistów, którzy niedawno wrócili na boisko po ciężkich kontuzjach.

Jakub Florczak, w sobotę rzucił cztery bramki: – Powolutku wkręcam się z powrotem do grania, ale pół roku bez piłki ręcznej zrobiło swoje. Gram na tyle, na ile pozwala mi ręka. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie moje problemy zdrowotne już całkiem miną i będę mógł grać na sto procent. Czy stać nas na podium w II lidze? Jasne, że tak, już w meczach z Kościanem i Świebodzinem pokazaliśmy, że możemy się bić z czołówką jak równy z równym. Teraz akurat mecze tak się ułożyły, że wskoczyliśmy na podium i najważniejsze dla nas jest to, żeby utrzymać się na tym miejscu.

Patryk Bortnowski, kolejny nasz zawodnik po rekonwalescencji: – Przystąpiliśmy do tego meczu skoncentrowani, bo Orlik to niewygodny, waleczny przeciwnik, co pokazały nasze dotychczasowe pojedynki. Doskonałe otwarcie – 7:1 – uśpiło naszą czujność i stąd wziął się przestój i tylko trzybramkowa przewagę do przerwy. W drugiej połowie kontrolowaliśmy boiskowe wydarzenia, szansę na grę dostali też młodsi zawodnicy. Nie patrzymy na tabelę, koncentrujemy się na każdym kolejnym meczu. Ale nie ukrywamy, że miejsce na podium byłoby pięknym zwieńczeniem wysiłku całego nowosolskiego środowiska piłki ręcznej. Jeśli chodzi o mój powrót po kontuzji, to takie powroty zawsze są trudne. Czuć rdzę boiskową, dlatego potrzebna jest ciężka praca i cierpliwość. Każda minuta na boisku cieszy i z każdym meczem powinno być lepiej.

W sobotę 17 kwietnia Trójka miała zagrać w Wolsztynie, ale problemy Wolsztyniaka z halą i obostrzeniami spowodowały, że ten mecz został przełożony. Nowosolanie dogadali się jednak z LKS OSiR Komprachcice – ta drużyna przyjedzie do nas w najbliższą sobotę i rozegramy mecz o godz. 17.00.

22. kolejka:

Komprachcice – Kościan 31:32

Świdnica – Świebodzin 27:31

Oleśnica – Buk przeł.

Oborniki – Legnica 28:28 <3:0>

Dzierżoniów – Wolsztyn przeł.

1. Kościan2057
2. Świebodzin2056
3. Nowa Sól2143
4. Świdnica2042
5. Legnica2041
6. Wolsztyn2031
7. Oborniki1829
8. Środa Wlkp.1921
9. Brzeg2120
10. Buk1816
11. Komprachcice1910
12. Oleśnica1910
13. Dzierżoniów195

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content