Mistrzostwa Polski: Cztery medale do kolekcji Maku Gym!

Mistrzostwa kraju w K-1: załoga Tomasza Makowskiego wróciła z Legnicy z trzema złotymi i jednym brązowym krążkiem. Trwa świetna passa naszych kickboxerek i kickboxerów. – To dobry sezon, nasi zawodnicy jeżdżą na ważne imprezy i przywożą z nich bardzo dobre wyniki – zaznacza trener Makowski

Impreza w Legnicy trwała trzy dni. W czwartek było ważenie, w piątek eliminacje, a w sobotę – półfinały i finały.

W kategorii 60 kg seniorów startował Michał Gołębiowski. Zuzanna Topór (juniorka) biła się w 56 kg, a Oliwia Głodek (juniorka) w 60 kg. Adrian Tomala, kolejny z juniorów, zmierzył się z rywalami w 75 kg.

Mamy trzy złote medale i brąz! Ale po kolei.

Tomala wygrał wszystkie walki na punkty i z pojedynku na pojedynek coraz bardziej się rozkręcał. A trzeba podkreślić, że w każdym z nich miał coraz lepszego przeciwnika. – W finale rywal mocno się postawił, ale Adrian przełamał go mocnymi sierpami i lowkickami. To była bardzo dobra, widowiskowa walka – wspomina trener Tomasz Makowski. W efekcie nasz zawodnik zdobył złoty medal.

Teraz o naszych złotkach! Oliwia Głodek miała tylko walkę finałową i wygrała ją wysoko na punkty zostając mistrzynią Polski.

Zuzanna Topór w półfinale pokonała swoją przeciwniczkę przed czasem w drugiej rundzie. – W finale z Michałem Szmajdą dobrze ułożyliśmy game plan, który Zuza zrealizowała w całości – podkreśla trener Makowski. – Sędziowie byli aż zaskoczeni, że tak dynamicznie się rozwija i walczy coraz lepiej pod kątem techniki. Finał wygrała jednogłośnie na punkty.

Michał Gołębiowski wylosował w ćwierćfinale zawodnika, który jest kilkukrotnym mistrzem kraju, na koncie ma medale na międzynarodowych imprezach. – W tej walce Michał go zdeklasował, dosłownie zabrakło skali na elektronicznej punktacji – mówi „Maku”. – W półfinale wylosował Piotra Stępnia, też utytułowanego fightera, który wygrał tę kategorię w Nowej Soli podczas mistrzostw kraju pro-am. Michał w pierwszej i drugiej rundzie prowadził małymi punktami. Ale punktowano całościowy przebieg walki, bez podziału na rundy. W trzeciej odsłonie rywal Michała nadrobił stratę i nieznacznie wygrał. Później zresztą Stępień został mistrzem Polski. To była najmocniej obsadzona kategoria mistrzostw. Jestem bardzo zadowolony z postawy Michała. Rozwija się, idzie do przodu, a trzeba pamiętać, że jest jeszcze bardzo młodym zawodnikiem.

W najbliższym czasie nasi pojadą na mistrzostwa Polski muay thai.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content