Siatkówka: Uczył się u Raula Lozano, teraz poprowadzi Astrę

Norbert Śron zastąpi Wiktora Zasowskiego w roli trenera Astry Nowa Sól – dowiedział się „Tygodnik Krąg”. – Udało nam się zbudować bardzo ciekawy i waleczny skład. Na tym mi zależało: na mieszance młodości, zadziorności z doświadczeniem – mówi nam Śron

– Ubiegły sezon był dla mnie na pewno krokiem do przodu – komentuje były trener Astry Wiktor Zasowski. – Decyzja o przejęciu drużyny nie była łatwa, ale jej nie żałuję. Jako młody trener nabrałem sporo doświadczeń sportowych i pozaboiskowych. Trochę szkoda, że nie udało się popracować dłużej, ale to jest tylko sport. Dziękuję za współpracę i życzę Astrze awansu do I ligi.

Przemysław Jeton, prezes Astry: – Chciałbym przede wszystkim podziękować Wiktorowi za wspólny sezon. Był bardzo zaangażowany w swoją pracę i bez wątpienia przykładał się do obowiązków. Pierwotnie była oczywiście możliwość przedłużenia umowy z Wiktorem Zasowskim, ale podjęliśmy trudną decyzję o zakończeniu współpracy. Przed nami ważny sezon, ambitny cel do zrealizowania, do którego trzeba większego doświadczenia na bardzo odpowiedzialnym stanowisku. Życzymy powodzenia szkoleniowcowi w dalszej pracy.

Zasowski wróci teraz do AZS UZ Zielona Góra. Ma cel: powrót Akademików do II ligi.

Ambitny plan

Ustaliliśmy, że nowym trenerem Astry zostanie Norbert Śron. Dlaczego akurat ten szkoleniowiec? – Na pewno ma duże doświadczenie trenerskie – tłumaczy Przemysław Jeton. – Ono może być kluczowe, jeśli chodzi o nasze plany i cele w tym sezonie. W dodatku ma konkretne podejście, wizję i we współpracy z nami dobrze dobrał sobie zawodników, choć trochę to wszystko trwało.

Siatkarska przeszłość Norberta Śrona jest różnorodna. Trenował m.in. młodzież, ale i zespoły seniorskie. Zaczynał na młodzieżowym zapleczu ekstraklasy w klubie Cuprum Lubin. Później został asystentem trenera pierwszego zespołu ekipy z Lubina, która występuje w PlusLidze.

Teraz czas na Astrę. – Zdecydowanie nas do siebie przekonał – zaznacza prezes Jeton.

Norbert Śron dla „Tygodnika Krąg”: – Co mnie skłoniło do tego, żeby objąć Astrę? Przede wszystkim bardzo dobra opinia o klubie w kontekście organizacji i zarządzania, do tego merytoryczne rozmowy z zarządem. Ale i ambitny plan na najbliższy sezon, możliwość zbudowania sztabu i zespołu. Ważne jest też to, że buduje się w Nowej Soli hala sportowa. To główne czynniki, które mnie przekonały do tego, by poświęcić dobrą energię dla nowosolskiej siatkówki.

Trener Śron dodaje, że ambitny cel Astry jest dla niego nowym wyzwaniem. – Jestem bardzo zadowolony z ostatniego czasu, bo wspólnie spędziliśmy go na planowaniu, przygotowaniu klubu i zespołu do rywalizacji o awans do I ligi. To jest dla mnie najważniejsze – zapewnia Śron.

Uczeń Raula

Co ciekawe, kilkanaście lat temu Norbert Śron brał udział w warsztatach z kadrą reprezentacji Polski, gdy trenerem był legendarny Raul Lozano.

Jak wspomina tamten okres? – Oj, to było bardzo dawno temu – uśmiecha się. – Rzeczywiście miałem możliwość pomocy przy pierwszym zespole. To była współpraca, która dała mi bardzo dużo motywacji do kształcenia się, do dalszej pracy nad sobą. Otworzyła wiele możliwości, dała sporo narzędzi do warsztatu trenerskiego. Raul Lozano jako pierwszy trener z zagranicy wprowadził dużo nowych systemów organizacji gry i zespołu, które do tej pory nie funkcjonowały w polskiej siatkówce. Ale miałem też możliwość współpracy przy kadrze B z Andrzejem Kowalem, a przez 14 lat w Cuprum Lubin pracowałem z wieloma szkoleniowcami klasy europejskiej i światowej. Współpracowałem także jako szkoleniowiec kadry Polski kadetów przy trenerze Leszku Milewskim.

Siła ognia

Jak Norbert Śron ocenia siłę kadry Astry? – Udało się zbudować bardzo ciekawy i z pewnością waleczny skład – odpowiada. – Na tym mi zależało: na mieszance młodości, zadziorności z doświadczeniem. Cieszę się z tych transferów i jestem święcie przekonany, że każdy z siatkarzy dołoży cegiełkę, żeby osiągnąć nasz wymarzony cel.

Według trenera Śrona kibice mogą patrzeć w przyszłość z optymizmem, ale…: – Trzeba też pamiętać, że po reorganizacji ligi ona będzie jeszcze ciekawsza. Staniemy w szranki z zespołami praktycznie z całej naszej połowy Polski, np. z ekipami z Pomorza czy z woj. zachodniopomorskiego. Takie firmy jak Gdańsk czy Toruń mają swoją wartość i żeby z nimi wygrać, będziemy musieli twardo im się przeciwstawić.

Foltynowicz i Janus

Na naszych łamach regularnie piszemy o kolejnych wzmocnieniach Astry. Teraz czas przedstawić kolejnych nowych zawodników: Patryka Foltynowicza i Mateusza Janusa.

Foltynowicz jest wychowankiem Piasta Krotoszyn. – Później trafił do MOS Wola Warszawa, z którym w 2019 wywalczył czwarte miejsce na mistrzostwach Polski juniorów – opowiada prezes Astry. – Występował też w SMS Spała, pierwszoligowej Zaksie Strzelce Opolskie i Legionie Św. Katarzyny Skalmierzyce.

Patryk Foltynowicz gra na pozycji libero i ma na koncie występy w reprezentacji Polski do lat 19, do tego liczne sukcesy w plażówce i nie tylko.

W ub. sezonie zwlekał z ruchami transferowymi. Liczył na angaż w PlusLidze. Ostatecznie trafił do III ligi. – Teraz odkurzyliśmy Patryka, bo na tej pozycji w swoim roczniku to jeden z wyróżniających się zawodników, który dobrze rokuje na przyszłość – ocenia prezes Jeton. I prawi komplementy: – Świetnie gra w polu, czyta grę, jest ruchliwy, ma szybki start do piłki.

Foltynowicz nie będzie miał łatwego zadania: musi przecież zastąpić Bartosza Odwarznego, który od lat w Astrze wymiatał na pozycji libero.

W ub. piątek klub ujawnił, że do zespołu dołączy też Mateusz Janus, 20-letni częstochowianin.

Z Facebooka Astry: „Przyjmującego w ostatnim sezonie mogliśmy oglądać w drużynie KU AZS Uniwersytetu Zielonogórskiego. W rozgrywkach młodzieżowych Mateusz reprezentował Hemarpol Norwid Częstochowa, z którym zdobył m.in. w sezonie 2019/2020 szóste miejsce w finałach mistrzostw Polski juniorów”.

Laguna i memoriał

30 lipca Astra organizuje na statku Laguna spotkanie ze sponsorami, partnerami i zaproszonymi kibicami. Chce przedstawić kadrę na nadchodzący sezon.

– W końcu będzie można się spotkać i porozmawiać, bo na meczach nie mogliśmy się widzieć ze względu na restrykcje – cieszy się prezes Jeton. I zapowiada, że na gości będzie czekać regionalny poczęstunek.

Ważne: wiemy już, kiedy odbędzie się 2. Memoriał im. Zdzisława Roli, który upamiętnia legendę Astry i nowosolskiego sportu. Siatkarze powalczą o zwycięstwo w tym turnieju 18 września.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content