Rejs do pierwszej ligi, czyli z dziennika pokładowego Astry

Astra razem z przyjaciółmi i sponsorami w piątek popłynęła w rejs statkiem Laguna. Cel jest jasny: awans. Prezydent Jacek Milewski zdradził też swoje marzenie: mecz 1. kolejki I ligi z Chrobrym Głogów w nowej hali, która właśnie się buduje. Przy pełnych trybunach. – I wygrany 3:2, żeby to spotkanie trochę potrwało – dodał prezydent

Zawodnicy, trenerzy, działacze, kibice, przyjaciele, sponsorzy i władze samorządowe razem z Astrą Nowa Sól popłynęli w piątek Laguną i w pięknych okolicznościach przyrody porozmawiali o przyszłości.

– Jestem bardzo szczęśliwy, że zaszczyciliście nas państwo swoją obecnością – mówił prezes Astry Przemysław Jeton. – Ostatni okres był trudny dla nas i zawodników, bo pandemia spowodowała pewne ograniczenia i siatkarze musieli rywalizować bez udziału publiczności, dlatego grało im się na pewno trudniej.

Prezes Jeton podkreślał, że dla fanów i sportowców doping w hali jest zupełnie czymś innym niż kibicowanie przed ekranami komputerów. – Pierwszym moim życzeniem, które kieruję do niebios, jest to, żeby wróciła normalność – dodał Jeton. – Sport bez kibiców jest jeszcze gorszy niż sport bez pieniędzy – żartował.

I zaznaczył, że od poniedziałku zawodnicy Astry kończą urlopy i biorą się za ciężkie treningi.

Prezes Astry wspominał, ale mówił też o przyszłości: – Wszystko zaczęło się w 2013 r., kiedy zespół awansował na szczebel centralny. Już przez kilka sezonów reprezentujemy siebie, państwa i miasto na poziomie II ligi. Marzy nam się, żeby rejs po siatkarskich parkietach zakończył się w porcie nazwanym I ligą i z naszej strony zrobimy wszystko, żeby do tego portu dotrzeć. Ruszamy do I ligi. Chcę tylko zaznaczyć – nie tłumacząc się – że to jest sport i różne przygody się zdarzają. Chyba najlepszym przykładem są trwające igrzyska, na których niektórym naszym olimpijczykom już przed startami zawieszano na szyi medale, ale potem sport to zweryfikował. Dla mnie najważniejsze jest to, żebyśmy wszyscy wrócili do kibicowania na żywo i swoim zapałem wspomagali siatkarzy, by ten awans osiągnęli.

Ostatnia drugoligowa umowa

Jeśli chodzi o sponsorów, głos zabrał m.in. Jerzy Sarama, szef Karton-Paku. – Jest mi bardzo miło sponsorować tak ambitny klub, z takimi tradycjami – przyznał. – Ubiegły sezon był trudny i wszyscy życzylibyśmy sobie, żeby sytuacja związana z pandemią się nie powtórzyła, bo chcielibyśmy oglądać drużynę na żywo, uczestniczyć we wszystkich meczach. Dla mnie dobrą wiadomością jest to, że grupa II ligi została rozszerzona – rozgrywki będą znacznie ciekawsze. W tym stałym sosie zaczynało być już nudnawo i dość przewidywalnie, bo było wiadomo, kto znajdzie się w pierwszej czwórce.

Jerzy Sarama życzył też siatkarzom udanego roku.

– Sceneria jest niesamowita, pogoda dopisała, frekwencja również. Przyłączam się do słów pana Jerzego, życzę niesamowitych sukcesów, wrażeń, zadowolenia. Dopóki będziemy mogli wspierać tę drużynę, na pewno będziemy to robić. Jesteśmy z wami – zadeklarował Zenon Turowski z firmy PreZero.

– Cieszę się, że to moja ostatnia drugoligowa umowa. Następną będę już podpisywał pierwszoligową – uśmiechnął się Łukasz Lisowski z firmy PKM Zachód.

I dostał gromkie brawa.

Agnieszka Tront-Stefańczuk z Norda: – Dla nas to zaszczyt, że możemy być uczestnikiem przyszłego sukcesu Astry.

Paweł Bezak z PSB Mrówka wyraził nadzieję, że za rok w podobnym gronie i okolicznościach wszyscy będą mogli świętować awans.

Współpracę z Astrą rozpoczyna firma Model Opakowania. – Mam nadzieję, że będzie kontynuowana w kolejnych latach, tym bardziej że nigdzie się z Nowej Soli nie wyprowadzamy – zarzeka się Artur Drozdek z Modela.

– Jestem tutaj mniej jako sponsor, ale bardziej jako kibic. Czekam na to, aż będziemy mogli kibicować chłopakom w hali. I na tę adrenalinę – podkreślała Iwona Brzozowska, starosta powiatu nowosolskiego. – Serdecznie dziękuję za te sportowe emocje.

Podziękowała również wiceszefowi rady powiatu i kibicowi siatkówki Andrzejowi Deli, który też był na Lagunie, i całej radzie za wspieranie Astry.

Astra – Chrobry 3:2…

Prezydent Jacek Milewski zwrócił się do nowych zawodników: – Nowosolska ziemia jest gościnna, serdecznie was witam.

Później dodał: – Od czterech lat budujemy flagowy okręt sportowy w naszym mieście. Nawiązując do słów pana Jurka Saramy, prezesa Karton-Paku, w trakcie naszych pierwszych rozmów to pan prezes wskazał, że albo ten okręt, albo żaden inny.

Prezydent odniósł się też do słów prezesa Astry. – W ogóle nie przyjmuję, że to sport. Panowie, I liga w przyszłym roku w Nowej Soli, tym bardziej że buduje się hala. Rozmawiałem z trenerem i obiecał mi, że nie będzie zmiłuj się [uśmiech]. Oczywiście dajemy małą gwiazdeczkę, bo sport jest sportem, ale zróbmy wszystko – wy ze strony sportowej, my z organizacyjnej – żeby ta I liga w Nowej Soli zagościła. Myślę, że najwyższy czas.

Jacek Milewski zdradził też swoje marzenie: mecz 1. kolejki I ligi z Chrobrym Głogów w nowej hali sportowo-widowiskowej. Przy pełnych trybunach. – I wygrany 3:2, żeby to spotkanie trochę potrwało – mówił prezydent.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content