Wieczorny Białogard i błysk Pogorzelskiego

Konrad Pogorzelski z Adam Draczyński Running Team pobił rekord życiowy na 1500 m. I to aż o siedem sekund! – Organizm przepalony, ja zadowolony z wyniku, teraz chwila oddechu i zaczynam ciężkie przygotowania do drugiej części sezonu – zdradza nam swoje plany „Kundziu”

Pogorzelski wielokrotnie ostatnio startował na 3000 i 5000 m. Teraz razem z trenerem Draczyńskim podjął decyzję, że spróbuje się na nieco krótszym dystansie.

Padło na wieczorny mityng w Białogardzie. Tam czekał na niego dobrze obsadzony bieg na 1500 m.

– Plan na ten start był bardzo prosty – opowiada „Tygodnikowi Krąg” Konrad Pogorzelski. – Ustawić się na drugiej-trzeciej pozycji i tak biec do ostatnich 400 m. Tak też się stało, utrzymywałem się na początku na drugiej, a potem na trzeciej lokacie, bo zmienił się prowadzący. Aż do ostatnich 500 m, gdzie z reguły na tym dystansie zaczyna się finisz.

Po wycieńczającej walce w końcówce „Kundziu” zameldował się na mecie na piątym miejscu. Pobił swój rekord życiowy, dziś wynosi 3:55,11 – jest lepszy od poprzedniego aż o siedem sekund!

– Organizm przepalony, ja zadowolony z wyniku, teraz chwila oddechu i zaczynam ciężkie przygotowania do drugiej części sezonu – puentuje nasz zawodnik.

Gratulacje!

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content