Puchar Polski: Duża wpadka Dozametu. Nowosolanie odpadli, mimo że po karnych wygrali

Nowosolanie w środę 25 sierpnia grali w Leśniowie Wielkim. Co prawda wygrali po karnych, ale awansu nie uzyskali, bo w trakcie meczu zrobili siedem, a nie sześć zmian, które dopuszcza regulamin. W efekcie Znicz gra dalej, a Dozamet pożegnał się z pucharem Polski. Jak wiodło się innym naszym drużynom?

W meczu ze Zniczem Leśniów Wielki, który gra w A-klasie, Dozamet Nowa Sól się męczył. Po 120 minutach było 2:2.

Po serii jedenastek wygraliśmy ze Zniczem, ale go nie pokonaliśmy, bo okazały się to karne treningowe. W trakcie meczu nasi zrobili siedem zmian. Regulamin dopuszcza sześć. – To oznacza walkower na korzyść Znicza – potwierdza nam Kamil Żeberski, kierownik biura Lubuskiego Związku Piłki Nożnej.

Z czego wynika ta wpadka? Kierownikiem drużyny był do tej pory Andrzej Kołodziej, zawodnik, który w tym meczu grał, więc trudno winić go o to, że nie liczył zmian.

– Popełniliśmy duży błąd – przyznaje Mateusz Reimann, trener Dozametu. – To wynikało z braku organizacji w momencie, gdy grał kierownik zespołu. Czasami takie błędy się zdarzają, choć oczywiście nie powinny. Ale może dobrze, że to stało się akurat w tym momencie i możemy szybko zareagować. Podjęliśmy decyzję, że nowym kierownikiem zostanie Paweł Suska.

Był na ławce już w ligowym meczu z Alfą Jaromirowice.

W ramach lubuskiego pucharu grały też inne nasze drużyny. Cuprum Czciradz awansował, pokonał Pogoń Przyborów 3:0. MKS Nowe Miasteczko przegrał z Kunicami 3:5. Odra Bytom Odrzański rozbiła Pogoń Wschowa 4:0.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content